29.05.2013

Z życia Tinki II

Dziś rano do śniadania włączyłyśmy sobie z Tinką tvn24 i akurat była rozmowa jakaś czy wprowadzać zakazu handlu w niedzielę czy nie. Tego gościa z sld czy skąd on tam był, co się wypowiadał za wprowadzaniem i jakieś głupie argumenty dawał, to by się zestrzelić z tego ekranu chciało ;) Co to kurna za argument że ludzie chcą spędzać czas z rodzinami w niedzielę? Jak kto nie chce pracować w niedzielę to niech pracy szuka w której weekendy są wolne, a nie że tu nam zakaz handlu wprowadzać by chcieli. A jeżeli już, to niech to obejmie WSZYSTKICH pracowników. Niech zamkną restauracje, kina i muzea, lotniska i dworce kolejowe, a nie tylko supermarkety.

28.05.2013

Z życia Tinki.

Zaczął się na dobre etap pod tytułem "a co to". Wcześniej go prawie wcale nie było, a teraz, szkoda gadać co ta dziewczyna wyprawia! Buzia jej się nie zamyka ani na sekundę. Jest ciągle w ruchu, stale biega, albo każe się ścigać ze sobą na wózki, albo gonić wielkim misiem, albo bawić się w chowanego, a przy tym stale gada "a to?" a najlepsze że przeważnie sama sobie odpowiada.

25.05.2013

21.05.2013

O tym, jak ciężko się rozstać.. z wózkiem..

Zła jestem.
Leżałam jak co wieczór u Martynki w pokoju i czekałam aż zaśnie, ona jak zwykle śpiewała sobie i opowiadała. A ja zasnęłam. No tak mnie zmorzył sen, że nawet nie wiem kiedy odleciałam zupełnie. I dopiero wstałam, taka zła że to koniec. Półtora godziny w plecy.

19.05.2013

Zdjęciowo

Bo na nic innego dzisiaj sił już nie mam. To był dość wyczerpujący weekend dla Martynki, w ciągu dnia spała bardzo mało zarówno wczoraj jak i dziś, bo zaledwie godzinne drzemki zaliczała (gdzie normalnie 2 godziny to minimum, a przeważnie i trzy)

17.05.2013

15.05.2013

11.05.2013