15.05.2013

Najcudowniejsza rzecz na świecie

Leżymy sobie we dwie po kąpieli Młodej na naszym łóżku i oglądamy coś jeszcze w tv. W pewnym momencie Martynka się odwraca do mnie, obejmuje mnie za szyję i mówi komkam. Rozpłynęłam się..

Wcześniej, w trakcie zabawy pluszowym misiem: miś leży w wózku, Martynka woła "pić!" i biegnie po wodę. Bierze butlę, pije chwilę, po czym podaje butlę misiowi. Misio całą mordkę od wody już ma mokrą. Martynka odkłada butlę, bierze misia, daje mu buziaka, przytula do siebie i mówi "nienio komkam".

Nie myślałam, że tak szybko nastanie ten czas kiedy zacznie mówić, że kocha.

14 komentarzy:

  1. Super :) Mój jeszcze tak nie mówi. Ale maskotki całuje i karmi na całego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadejdzie czas że i mówić będzie :)

      Usuń
  2. Ojej, ale to słodkie! Ach... będzie cudnie, jak usłyszę od córci że mnie kocha :))

    OdpowiedzUsuń
  3. To miód na serce :)
    Ja jeszcze na to czekam, ale czasami gesty są równie ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gesty są nawet i ważniejsze moim zdaniem. Słowa można rzucać na wiatr, gestów się tak nie da :)

      Usuń
  4. Boże jak zazdroszczę! Buziaki dla dorosłej Martynki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaaaa! Ale słodko!! :D rozpłynęłam się :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, nie mogę się czegoś takiego doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to coś, na co czeka każda mama;) super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To musi być coś niesamowitego:)

    OdpowiedzUsuń