19.05.2013

Zdjęciowo

Bo na nic innego dzisiaj sił już nie mam. To był dość wyczerpujący weekend dla Martynki, w ciągu dnia spała bardzo mało zarówno wczoraj jak i dziś, bo zaledwie godzinne drzemki zaliczała (gdzie normalnie 2 godziny to minimum, a przeważnie i trzy)

Dnia wczorajszego byliśmy na imieninach babci Marcina, Martynka się pobawiła z kuzynami bliźniakami. A dziś przyjechali ciocia i wuja z Madzią i Marleyem, pogoda dopisała więc cały dzień na ogródku spędziliśmy, psy i Martynka się wyszalały, my łapaliśmy gorące promienie słoneczka, i wędziliśmy się w grillowym dymie :D Martyniak zjadł oscypka z grilla, należy więc dzisiejszą datę w kalendarzu zaznaczyć bo zjadła ser nieukryty w zapiekance czy na pizzy, a sam ser w czystej postaci! No i zonk, bo gdzie my teraz oscypki dostaniemy w Poznaniu, a nikt się więcej w rejony górskie nie wybiera aby znowu przywieźć.
A noc z soboty na niedzielę była tragiczna. Chyba nigdy dotychczas nie było tak przepłakanej nocy. Godzina płaczu łącznie była jak nic. Żel nie pomagał (musimy się zaopatrzyć w Dentinox), syropku trochę wypiła ze strzykawki a trochę z wodą, w końcu między 23 a 24 kiedy nareszcie dała się wyjąć z łóżeczka i uspokoić, pospała ze mną w naszym łóżku, po czym przełożona do siebie spała już na szczęście do rana. Winowajcy namierzeni: dziąsła w miejscach górnej lewej trójki i dolnej lewej trójki są jak balony.
No tak, miało być zdjęciowo a się rozpisałam.

Prezent od dziadków na dzień dziecka

Pierwsza testerka sprzętów które mama dostaje. Najlepsze, że od razu wie gdzie włączyć

Zamiast w mamy szpilkach, woli w taty butach ;)

Trenuję biegi długodystansowe wokół domu

14 komentarzy:

  1. Eh te zęby... męczą nam nasze maluchy ;(
    A ja mam konkretną spaleniznę od słońca ;P bieganie za dzieckiem lepiej "opala" jak leżenie plackiem (aczkolwiek wolę to drugie) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie znoszę leżenia plackiem ;)

      Usuń
  2. Biedactwo... Żeby te zęby szybko wylazły!! Pięknie się Martynka bawi wózeczkiem :) Kompletne przeciwieństwa mamy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martynka uwielbia wózki i lalki, godzinami może je wozić i mówić do nich ;)

      Usuń
  3. Oby szybciutko poszło z tymi ząbkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale chatka - może ciasna ale wlasna i do tego jeszcze z lokatorom :)
    Co tam testujecie? Samoodkurzający? Gdyby mył panele to ja chcę, nerkę sprzedam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, i ja się dorzucę, z wątrobą w dobrym stanie! ;D Latanie na mopie mnie wkurza już przeokrutnie :p

      Chatka cudna, ale tego kota okropnego bym zakleiła ;D

      A z wózeczkiem słodko patrzy na swoje "dziecko" :)

      Usuń
    2. Za myjącego to i ja nerkę oddam! A tak to sam odkurzający w sumie nam nie potrzebny, taki sam efekt uzyskujemy kiedy Martynka biega po domu ze swoją miotełką ;)

      Usuń
    3. Ja tam do hellokota nic nie mam ;) Choć osobiście raczej bym Puchatego niedźwiedzia kupiła, ale że Martynce się w sklepie spodobał akurat ten i nie chciała z niego wyjść, to cóż zrobić trzeba było brać ;)

      Usuń
  5. Jaka śliczna niunia na ostatnim zdjęciu :) ze spineczkami ekstra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko że spineczki nie utrzymują się zbyt długo we włoskach ;)

      Usuń
  6. poszukaj oscypków po hipermarketach - u nas jest (albo przynajmniej kiedyś było, bo rzadko do nich chodzę do) w realu i leclercu. Po za tym czasem są jakieś imprezy w CH czy festyny i tam też można podkupić.
    Marynka wygląda bardzo uroczo, zwłaszcza na ostatnim zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie te same oscypki ;) Tych prawdziwych podobno nie można sprzedawać nigdzie poza regionem, a wszelkie dostępne w naszych sklepach to są podróbki z mleka krowiego

      Usuń