09.06.2013

Ach te ząbki...

Lewa dolna trójka widoczna jest już pod dziąsełkiem, w miejscu prawej dziąsełko jak balonik, więc jednak to zęby sprawcą nie picia mleka były. Za to wczoraj jak Martynka zaczęła rano jeść, tak przestać nie chciała!

Śniadanie: mleczna buła z masełkiem - cała! Zazwyczaj zjadała pół. Plus banan cały.
Drugie śniadanie: kinder mleczna kanapka (w planach było jabłko po powrocie z rowerku, niestety osoby odpowiedzialne za układanie towarów w sklepach skutecznie dbają o to aby małe łapki mogły dosięgnąć łakoci)
Obiad nr jeden przed drzemką: makaron ze szpinakiem i fetą, plus 150ml mleka w łóżeczku (jupiiiiiiii!!!!)
Obiad nr dwa po drzemce: od piątkowego obiadu został makaron z brokułem w sosie pomidorowym więc zjadła to w oczekiwaniu na właściwy obiad, taka była głodna jak wstała że czekać ani sekundy dłużej nie chciała. Plus do tego miseczka ryżu z marchewką i indykiem w sosie pomidorowym. I cztery biszkopty z dżemem truskawkowym na deser (niecierpliwie oczekujemy na dostawę truskawkowych dżemów od pradziadka, są przepyszne!)
Kolacja: gotowane jajo z masełkiem, kromka chlebka z almette, prawie cały banan (muszę zapamiętać aby banany trzymać pod przykryciem, bo inaczej wszystkie chce zjeść jakie widzi), 150ml mleka :D:D

Dumna jestem niesłychanie! Dziś czasu na jedzenie już tyle nie było, po wstaniu obaliła 150ml mleka, po czym już przed 8 poszliśmy na spacer gdzie zjadła prawie całego rogalika maślanego i banana, wyszalała się na dwóch placach zabaw, po powrocie do domu ledwo zdążyliśmy umyć ręce już przyjechali ciocia z wujem, Marleyem i Madzią, więc Martynka szczęśliwa ciągle w biegu i czasu nie miała aby usiąść i coś zjeść. Dopiero o 12 wypiła 150ml przed spaniem.

Zna ktoś jakiś prosty przepis na smaczny barszczyk?? Czas wreszcie samemu osobiście ugotować ;)

18 komentarzy:

  1. ahh znam to u nas idzie gorna jedyna badz dwojka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tince jedynki, dwójki i czwórki wyszły praktycznie bezobjawowo ;) Atrakcje zaczęły się przy trójkach

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No dziś niestety już było gorzej, chyba zapeszyłam tym wpisem ;)

      Usuń
  3. Do pół garnka (średniego) wody włożyć 30dag żeberek, 2 marchewki, małą pietruszkę, liść laurowy, 3 ziela angielskie, 1 łyżkę np. vegety, 1 cebulę.
    Gotować pół godziny, potem wrzucić starte buraki (5szt.) i gotować godzinę.
    Pod koniec wsypać odrobinę kwasku cytrynowego i łyżkę cukru.
    A na koniec 200ml śmietany wymieszać z łyżką mąki i do tego dodawać po trochu gotującego się wywaru żeby zahartować.
    A potem wlać do garnka.

    :)







    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo dziękuję! Kimkolwiek jesteś ;) W weekend gotuję barszcz :D

      Usuń
  4. Pięknie się odblokowała z tym jedzeniem:) Przepisu nie podam, bo nie cierpię barszczu;) Ale Tobie życzę smacznego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niezbyt lubię barszcz, w sumie to go jedynie jadałam raz w roku mini miseczkę w Wigilie ;) Ale dla Tinki chcę sama ugotować :D

      Usuń
  5. hurra! jak szybko poszło. Współczuję problemów z ząbkami, ponoć kły są akurat najgorsze, więc jeszcze wszystko przed nami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam że kły najgorsze i chyba też piątki? My póki co dwa górne kły mamy, te dolne wciąż nie przebite coś czuję że jeszcze to potrwa.. Ale najważniejsze że się z mlekiem przeprosiła ;)

      Usuń
  6. U Nas też coś chyba idzie, bo piąstki w buzi i ślini się niemiłosiernie...

    OdpowiedzUsuń
  7. No ładnie jej apetyt dopisuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym to jest różnie, raz apetyt jest a raz go nie ma ;)

      Usuń