17.08.2013

"Pyrkę daj!" - ziemniakowa nuda obiadowa

Pisałam w poprzedniej notce, że obiad u Martynki ostatnimi dniami to sam ziemniak. I to się nie zmieniło. Dziś kiedy szykowaliśmy rzeczony obiad, zawisła mi na nodze i wołała "pylkę daj!". Tylko że ta pyrka to nie taka sama pyrka. To ziemniak podrasowany.

Na pomysł ten wpadłam wczoraj w mojej własnej zamrażarce. Jak zwykle robiłam reorganizację aby gdzieś jeszcze trochę malin ogródkowych upchnąć na zimę i moim oczom na samym dnie szuflady ukazały się ziemniaczane kuleczki. Firmy nie podam nie pamiętam, zjedliśmy je dzisiaj ;) Ale wracając do wczoraj, tak na nie patrzę i patrzę i myślę.. I wymyśliłam! Zrobię sama podobne dla Martynki. To nie to że tych kupnych jeść nie może, bo czasem i nawet lidlowe frytki z nami jadła, ale chciałam te ziemniaczane kuleczki zrobić bardziej wypasione. Bo skoro nic innego jeść nie chce.. Wczoraj zrobiłam na próbę z samych ziemniaków z natką pietruszki i koperkiem.


Dziś był ziemniak z kalafiorem, natką pietruszki i koperkiem. Jutro planuję skuleczkować ziemniaka, marchewkę i rybę. Wiem że kształtem to kuleczki nie przypomina, różnicę między tymi a kupnymi widać gołym okiem i nawet myślałam że dziś się Martynka oszukać nie da bo jak zobaczyła że my na talerzach coś innego mamy to chciała się zamieniać. Na szczęście dała się przekonać że ma to samo tylko pokrojone na mniejsze kawałki.
Przepis banalnie prosty: ugotowane ziemniaki, ugotowana reszta składników, posiekane zioła, żółtko jaja i odrobina mąki ziemniaczanej.
Na dodatek Martynka zjadła dzisiaj kawałek kurczaka. Chyba pamiętała, że wczoraj gdy leciała w tv reklama Kfc, powiedziała "Tinka chciała kukaka". Bo gdy dziś przy obiedzie powiedziałam jej, że ten kurczak którego wczoraj widziała w telewizji leży na jej talerzyku, od razu zjadła.

6 komentarzy:

  1. Coś w tym jest, bo pamiętam swojego bratanka, ktory tez byl na etapie ziemniaków. Pamietam, że tez musielismy mlodemu ukrywac np.miesko pod ziemniakami. Zdarzało sie ze wyczail ze tam jest cos nie halo, to na wszystko patrzyl podejrzliwie ;)A dzisiaj , mlody ma 3lata i np.je tylko spagetti, zupę pomidorowa i rosolek z makaronem :)i ew.chleb z wedlina-ale bez masła i np.dodatków na chlebku :-) Fajnie, ze udalo sie ukryć cos w placuszkach :)
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod ziemniakami u nas nigdy nic się ukryć nie udało, jedynie w zmienionej postaci jak placki czy coś ;)

      Usuń
  2. Mój też ostatnio tylko ziemniaki... Chociaż miło mnie dziś zaskoczył. Jadłam surówkę z pomidorem i też chciał. O dziwo nawet nim nie pluł, tylko zjadł wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. haha trzeba sobie radzić jak tylko się da ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. każdy sposób dobry, byle skuteczny :)

    OdpowiedzUsuń