23.08.2013

Strajk drzemkowy, wózek i upadek

Kupiliśmy nowy wózek. Po wielu pertraktacjach i zwiedzaniu poznańskich sklepów z wózkami, stanęło na Baby Design Sprint. Kolor oczywiście fioletowy.
I tym sposobem mamy czwarty wózek w karierze, po Ballerinie, Haucku i spadkowej spacerówce-parasolce, przyszedł czas na mercedes na miarę dwulatki! ;)
Drzemkowy strajk trwa. Ciekawe czy to na stałe tak, czy to w ramach buntu dwulatka? Dziś co prawda Martynka spała, ale z wielkim trudem i po wielu namowach weszła do łóżka pobawić się tam Peppą. I tak bawiąc się w końcu położyła się i zasnęła. Wczoraj spała 5 minut w aucie, a po południu 10 minut w wózku. Przedwczoraj nie spała nic.

Stała się rano tragedia. Martynka spadła ze schodów-drabiny prowadzącej do tatki "biura", wbiegłaś na nią tak szybko że nie zdążyliśmy dobiec, zanim tatuś się przy Tobie znalazł właśnie spadałaś z połowy drabiny! :( Szczęście w nieszczęściu że nic Ci się nie stało, płaczu nawet dużo nie było. Upadłaś na plecki i mówiłaś że boli :( Chyba z pół godziny jeszcze siedziałaś wtulona we mnie, wystraszyłaś się pewnie. A mówimy, powtarzamy, tłumaczymy że nie wolno wchodzić, a dla Ciebie jest to niezła zabawa wbiegnąć na drabinę zanim Cię złapiemy. Mam nadzieję że teraz się oduczysz tego. A tatuś już zabezpieczył pierwsze trzy stopnie żeby nie kusiło wchodzenie znów..

2 komentarze:

  1. Dobrze, że nic się nie stało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ło kurcze... Dobrze, że nic się nie stało...
    Nie mogę się przestawić tu... I nie zapamiętuję, że mam adres podmienić :/

    OdpowiedzUsuń