16.09.2013

Z nowości..

Jutro Martynka kończy 23 miesiące. Już tak mało do dwóch latek zostało. I znów chciałoby się retorycznie zapytać, dlaczego ten czas tak ucieka? Przecież dopiero co świętowaliśmy pierwsze urodzinki, a tu już kolejny rok uciekł nie wiadomo gdzie..

Ale nie chcę tych pytań, nie chcę rozmyślań o tym że tak szybko dorasta, tak szybko się zmienia, że ani się obejrzymy a nam z domu wyfrunie.. Chcę się cieszyć że mamy zdrową cudną córeczkę, która w niewiarygodnym tempie nabywa nowe umiejętności i jestem z niej taka dumna!
I chciałabym napisać, że bunt dwulatka mamy już za sobą bo już się histerie z rzucaniem o podłogę jakoś nie zdarzają.. Ale pewnie jak to napiszę to się znowu zacznie, więc temat przemilczam.

Teraz śpi. Obok mnie w naszym łóżku, jak to sypia od kilkunastu dni. Nie wiem dlaczego tak nagle jej się odmieniło i do swojego łóżeczka nawet wejść nie chce. Chyba że po poduchę i osiołka, to wchodzi ale żeby dłużej tam poleżeć to nie ma opcji. I tak przenosimy ją więc jak już zaśnie, chyba że Marcina nie ma w domu to śpi sobie jak dziś obok mnie. Uwielbiam patrzeć na Nią gdy śpi.

Wieczorny rytuał wygląda teraz mniej więcej tak: po kolacji i dłuuuugiej kąpieli w brodziku pełnym piany (pamiętacie jak pisałam o kąpielowym kryzysie? Na szczęście już się więcej nie powtórzył, a i farbki do kąpieli wymagane już nie są, wystarczy piana i jest zabawa!), oglądamy sobie wspólnie "Na wspólnej" odkąd wróciło na antenę (a raczej ja próbuję oglądać, a Martynka z tatkiem szaleją w tym czasie i mi zakłócają. Przeważnie więc po prostu leci sobie w tle i się nagrywa), w reklamie serialu przełączamy na Mini Mini bo zaraz będzie wąchał Niedźwiedź! Do Misia pije mleczko, idzie myć ząbki, słuchamy Czytanki Rybki i razem z Rybką idziemy spać. Tatuś jeśli ma wieczór wolny to idzie na górę pracować, a my pod kocem sobie opowiadamy, nucimy kołysanki, Martynka wieczorem zawsze obdarowuje mnie ogromem buziaków, wtula się i tak zasypia. Szczerze? To ja już nawet nie pytam czy idziemy do jej łóżeczka spać. Bo uwielbiam kiedy tak obok przytulona zasypia..

Przygotowania do drugich urodzin rozpoczęte. Będą dwie "imprezy". Wizję tortów już mam, oczywiście zrobię sama. Zarys prezentów jest ale wciąż do końca nie wiem na jakie poszczególny modele się zdecydować.. Ciężka sprawa.

2 komentarze:

  1. czas biegnie zdecydowanie za szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak dzieci wyglądają na słodkie kiedy śpią ;)
    Pewnie za niedługo jej się odmieni i wróci do swojego łóżeczka ;)
    My jesteśmy już po imprezie ;)

    OdpowiedzUsuń