20.10.2013

Czym się wożą Maluchy

Kocham dziecięce wózki. Moim nałogiem który pozostał mi od czasów ciążowych, jest przeglądanie działu wózkowego na all. Gdybym mogła, miałabym cały garaż wózków!
No, to teraz się wydało dlaczego miejsce Haucka zajął BabyDesign. Szukałam tylko pretekstu do zakupu kolejnego wózka ;) Choć jednak bardziej przeważył fakt, że wózek po prostu na większy zmienić trzeba było. Długonoga Martynka o wzroście standardowego trzylatka się tam najzwyczajniej już nie mieściła.
(ale że miejsca nie mamy, to niestety wózków zatrzymywać nie możemy. jeśli więc ktoś z Was się rozgląda za małą lekką spacerówką, oglądał i czytał naszą recenzję Haucka - o tu, a przez myśl mu przemknęło "taki wózek chcę!" - to informuję, że jest on na sprzedaż -> klik.)

Wracając do nałogu mojego, nie przepuszczę żadnej okazji przetestowania nowego wózka. A najcudowniej, gdy mogę go testować jakiś czas. Nie wspomnę o możliwości nakręcenia jego recenzji na YouTube - wtedy jestem w niebie! I w tym miejscu serdecznie dziękuję wszystkim, którzy nie odmawiają i wózki mi wypożyczają! (lub dopiero pożyczać będą za chwilę ;))*

Dzięki temu, dziś mogę Wam przedstawić/pokazać/zaprezentować spacerówkę Michelle Petit.


Wózek ten nie jest parasolką, ale jest lekki: waży zaledwie 7,5kg. Pierwsze co się w oczy rzuca, to ogromny kosz! (na tym zdjęciu tego nie widać, a niestety jakimś cudem pozostałe zdjęcia zniknęły mi z dysku, ale na filmie do którego link będzie na końcu zobaczycie ogrom jego kosza :))
Kosz pomieści bardzo BARDZO dużo. I dostęp do niego jest wręcz idealny, no chyba że maluch nam śpi to gorzej (ciągle ubolewam że tak mało jest wózków z koszami w stylu Haucka. Czy ja po prostu nie trafiłam na takie nigdzie?)

Druga rzecz która się w oczy rzuca, to mięciutki, obszerny, zdejmowany materacyk. Dla młodszych maluchów jak znalazł, jest wygodnie i miękko.

Przednie koła obrotowe z możliwością blokady, regulacja oparcia od siedzenia do leżenia, regulowany podnóżek, okienko wentylacyjne w budce, niewielkie wymiary po złożeniu i co bardzo ważne - ma blokadę złożonego wózka. Odkąd w nasze ręce trafiła jakiś czas temu parasolka bez tego bajeru (pokażę Wam ją również niebawem), jestem na tym punkcie bardzo wyczulona, dostaję białej gorączki jak mi się wózek przy przenoszeniu czy podnoszeniu próbuje rozłożyć.

Tackę zostawiłam na koniec, a bardzo ona życie ułatwia. Ma ona też schowek, na klucze czy jakieś drobniaki.

Minusy?
- Pasy niedostosowane do najmłodszych użytkowników. Niemowlak się w nich zsuwa, a nie idzie ich za nic ustawić ciaśniej

*za możliwość zrecenzowania wózka dziękuję siostrzyczce ;)

22 komentarze:

  1. hehehe jesteś zupełnie jak mój mąż, z tym że on ogląda auta na allegro, a Ty wózki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki się na oglądaniu kończy, to jest to bardzo nieszkodliwy nałóg ;) Gorzej jak się chce kupować ;)

      Usuń
    2. A no właśnie, bo mój chce kupować, ale niestety jest jeszcze przeszkoda w postaci gotówki ;)

      Usuń
    3. To u mnie z wózkami tak samo :P Kupiłabym wiele ale kasy na to brak ;))

      Usuń
  2. A wiesz, ze ja też uwielbiam wózki? łapię się na tym że przeglądam net w poszukiwaniu tego najciekawszego :P choc jeszcze własnego dziecka nie mam, ale jak już będzie tak daleko, to wtedy już będzie mi o wiele łatwiej :P
    Jako niania jeździłam już: Jedo Bratatina, Delti Liv (którego już nie sprzedają :( ), troszkę używałam (od Bratowej) Graco - spacerówkę, a teraz "jeżdżę" Bebecar Stylo AT (model z zeszłego roku) oraz sporadycznie Baby Jogger City Mini :) Pozdrawiam,
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja też poszukuję najciekawszego i najfajniejszego dla drugiego Malucha, choć jeszcze jest on tylko w sferze planów ;)) Martynka od początku jeździła Balleriną i gdyby nie fakt że chcę przetestować jak najwięcej wózków się da, to bym jej nie sprzedawała ;)

      Usuń
  3. A ja nigdy nie mogłam sie tak w pełni cieszyć wózkiem bo Ala od początku wózkom mówiła NIE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zobacz, ciekawe dlaczego tak niektóre dzieci mają :) U nas wózek do dziś jest użytkowany praktycznie codziennie, pomimo że Martynka dużo chodzi po nóżkach to jednak jak się zmęczy to siada do wózka, a i ja wolę mieć wózek pod ręką bo mogę w niego napakować wszystko co na spacer potrzebne ;)

      Usuń
  4. hehe - wózkomaniaczką jesteś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam :)
      To taki niegroźny konik :P
      Przecież wszystkich rodzajów wózków nie nie dasz rady wypróbować i kupić :D

      Usuń
    2. I ubolewam nad tym bardzo ;)

      Usuń
  5. A ile Martynka ma wzrostu? Do Petita się mieści? Szukam coś taniego dla mojej 2 latki, która przestała mieścić się do Tutka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Petita się mieści ale bardzo na styk tak jak do Haucka, jak będzie ubrana na zimowo to się nie zmieści :) Martynka ma około 97cm. Przymierzcie się do Baby Design Sprint, to był jedyny wózek jaki udało mi się znaleźć w miarę przyzwoitej cenie do którego się mieści i ma jeszcze zapas na siedzisku :)

      Usuń
    2. Dziękuję! Moja ma 90 cm i jest na 90 centylu, a przy Martynce jest malutka :D

      Usuń
    3. A z ciekawości sprawdziłam na którym centylu jest Martynka pod względem wzrostu, wykracza poza siatkę :O

      Usuń
  6. A my zupełnie niewózkowi - za to mamy fioła na punkcie nosidełek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo a my tylko chustę mieliśmy w pierwszych miesiącach ;)

      Usuń
  7. Ja również uwielbiam oglądać wózki:) I ostatnio przypomniało mi się że jeszcze przed ciążą oglądałam się za wózkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko się uwolnić od oglądania ;))

      Usuń
  8. my już pomału zapominamy o wózku ;) ach rośnie mi dzieć...

    OdpowiedzUsuń