23.10.2013

Peppowy zawrót głowy

Nigdy nie lubiłam świnki Peppy. Odkąd ujrzałam ją dawno dawno temu po raz pierwszy przelotem gdzieś w telewizji, od razu wiedziałam że jej nie lubię. I tak pozostało mi do dziś. I na moje nieszczęście, Martynka nie podziela mojego zdania. Martynka bardzo lubi ją oglądać.
A zarzekałam się, nigdy zabawek z Peppą, nigdy ubranek z Peppą, nigdy nic co wizerunek Peppy ma.

A jednak zaczęło się. Od domku.


W poszukiwaniu domku dla lalek, trafiłam na domek Peppy. Po krótkiej bitwie z myślami i konsultacji z mężnym ("kupuj Peppę, Martynka będzie szczęśliwa!") kupiłam...





...domek, a wraz z nim takie dodatki:





Bo radość Malucha najważniejsza, prawda?
I tak radości nie było (i nadal nie ma) końca.



Jakoś w zeszłym miesiącu reklamowali w tv czasopismo o Peppie a wraz z nim świniaczka ze zjeżdżalnią. Martynka na widok reklamy wesoło zawołała: ooooooo Pepa bobi ziuuuuuuu!
- chciałabyś Peppę ze zjeżdżalnią?
- tak! Tinka chciała Pepe i dzendzalnie!
Następnego dnia poszłyśmy do kiosku, zachęcona ceną wzięłam (7.99zł), w domu po rozpakowaniu zniechęciłam się jakością (w porównaniu do figurek z domku wykonanie tragiczne, ale w sumie czego się spodziewać w tej cenie), oczami wyobraźni widziałam rachityczną zjeżdżalnię łamiącą się Martynce w rączkach, jednak przetrwała do dziś pomimo intensywnego użytkowania. Jedynie ślizg na łączeniu z drabinką lekko się rusza.


No a kilka dni temu podczas spontanicznej wizyty w SH moje oczy poraziło to:


Kosztowały grosze. Jak mogłam więc nie wziąć?








________________

A teraz zgadnijcie, co było na jednym z urodzinowych tortów?


Reakcji Martynki nie zacytuję, bo trzeba było zatykać uszy od pisków. A po zdmuchnięciu świeczek w kółko powtarzała:
- Tinka zje Pepę, Tinka zje Pepę!

I na koniec, o ile ktokolwiek przebrnął przez całość ;)
Jedno z dzieł naszego Picasso (nie odbiegając od tematu notki, przykład na świniaku):


Kolorowanie w wykonaniu Martynki wskoczyło na wyższy level. To już nie jest przypadkowe mazanie po całej kartce. Martynka już wie co dokładnie chce kolorować i to koloruje. Zwróćcie uwagę na idealnie pokolorowane słoneczko, chmurkę, rower i różową świnkę.
A jako że każdy rysunek trafia na pamiątkę do teczki, mamy już ogromną kolekcję!

24 komentarze:

  1. domek super chociaż też nie lubię pepy ale Maja uwielbia :) torcik musiał być pyszny :)
    mogę wiedzieć gdzie kupiłaś ten domek??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro, o np tu jest http://allegro.pl/swinka-peppa-swinka-pepa-domek-zestaw-duzy-mikolaj-i3640379290.html A najlepiej się rozejrzyj wśród używanych ;) Ja go kupiłam używanego i był w komplecie z tymi dwoma autami i ciuchcią, 100 zł zapłaciłam za wszystko :)

      Usuń
  2. Mam podobnie - pierwsze spotkanie z Peppą i wiedziałam, że jestem na NIE, za to Julka... Julka jest zdecydowanie na TAK - ale z doświadczenia wiem, że im dalej w las tym mniej Peppy

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę - ciekawe co jest w tej śwince, że dzieci ją tak lubią :/
    u nas Tusia też ją lubi i z jej wizerunkiem mamy kurtkę wiatrówkę, przeciwdeczową oraz puzzle piankowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z ciuszków peppowych mamy tylko jedną bluzeczkę z krótkim rękawem ;)

      Usuń
  4. Przed nami jeszcze takie atrakcje - Baśce daleko do jakiejkowliek miłości do bajkowych postaci :) Ale domek świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadejdzie to szybciej niż się spodziewasz ;)

      Usuń
  5. A ja lubię Pepce :) Ale wolę zdecydowanie w wersji oryginalnej, anglojęzycznej.
    Pepa i cała reszta ma przyjemny głos :)
    Poza tym plus jest taki, że Kornelia osłuchuje się z "innym", nowym dla niej językiem :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My oglądamy Peppę na Mini Mini i niestety w przeciwieństwie do Baby Tv nie da się tam zmienić języka na oryginalny ;) Za czasów Baby Tv bardzo często słuchałyśmy bajeczki po angielsku

      Usuń
  6. Ja osobiście szaleję za Peppa Pig i jej perypetiami..ale jedynie w oryginale, bo po polsku..."nie ma jaj";) Dzieki za inspiracje^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przeważnie "wyłączam słuch" kiedy Martynka Peppę ogląda, no jakoś nie mogę jej przetrawić ;)

      Usuń
  7. Moja Ala uwielbia Peppę a domek boski. Muszę się zastanowić nad zakupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domek bardzo fajny i solidny, niejedno już u nas przeszedł i wciąż się trzyma doskonale, a był kupiony z drugiej ręki na dodatek ;))

      Usuń
  8. Gazety z Peppą też kupuję, ale często te dodatki są niestety gówniane :/
    My mamy puzzle z Peppą z Trefla, Maluch je bardzo lubi. Ogólnie lubi Peppę, ale nie jest jakimś jej wielkim fanem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluch układa już puzzle?? Martynka takich jeszcze nie ;) Ona tylko części podaje ;)

      Usuń
  9. U nas też Peppa jest kochana i uwielbiana ale tylko w wersji angielskiej. O ile zazwyczaj lubię polski dubbing, to Peppę skopali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, a my nie oglądałyśmy w wersji angielskiej, nie można na Mini Mini zmienić języka.. A na lapku oglądanie bajek nie sprawdza się u nas ;)

      Usuń
  10. Mój syn miał straszną fazę na Świnkę Peppe, ale teraz już mu przeszło - wszelkie bajki z autami w roli głównej rządzą ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Oldusia uwielbia Peppę i nawet przymierzam się do notki o tej miłości :) ja też się przekonałam i polubiłam! Wierz mi, to lepsze niż Noddy ;)
    Również kupujemy tą gazetę i jakość gadżetów woła o pomstę do nieba! Twój domek za to REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noddiego nie oglądamy, nawet nie kojarzę tej bajki ;) A na allegro jest cała seria figurek z Peppą, jakieś place zabaw, szkoły, czy coś, no i chyba na Boże Narodzenie Gwiazdor Martynce coś do kolekcji nowego przyniesie ;)

      Usuń