25.10.2013

Piątkowy wieczór...

Przerażająco szybko ucieka mi czas. Najgorzej, że mam wrażenie że z każdym tygodniem ucieka on jeszcze szybciej. Za tydzień listopad. Ani się obejrzymy a będą Święta, Nowy Rok, znowu wiosna, lato, kolejny rok starsi..
Chciałoby się czasem zatrzymać te krótkie momenty na dłużej. Nacieszyć się chwilą odrobinę bardziej, nim się zmieni we wspomnienie.

Ponad wszystko uwielbiam być z Martynką kiedy zasypia. Mówiłam, że odkąd parę miesięcy temu wyjęliśmy jej z łóżeczka szczebelki, to przestała sama w pokoju zasypiać? Pewnie mówiłam. Pewnie się nie raz żaliłam, jak to mi zasnąć nie chciała. Jak uciekała, śpiewała, skakała, byle nie spać. Teraz już tak nie jest. Teraz, pomimo że nie zasypia w swoim łóżeczku lecz na rozłożonej w jej pokoju kanapie, za nic nie zamieniłabym sposobu usypiania na ten który był wcześniej. Pomimo że wieczory drastycznie mi się przez to skurczyły, bo już nie odłożę do łóżka i nie wyjdę z pokoju.

Teraz leżeć muszę obok niej. Dać buziaka w nosek. Ona odwdzięczyć się musi buziakami w mamy czoło. Obejmuje mnie za szyję rączkami, wtula buźkę, prosi żeby zaśpiewać "śpij kochanie" raz, drugi, trzeci, mówi "kocham cje" i zasypia. Z reguły bardzo szybko zasypia. Z reguły ja jeszcze kilkanaście minut tak z nią leżę, próbując nacieszyć się tymi chwilami na zapas.

Dwa lata minęły, a ja nie wiem kiedy. Przecież dopiero co przyjechaliśmy do domu z maleńkim śpiącym zawiniątkiem. Jak to możliwe, że zawiniątko tak nam wyrosło?

20 komentarzy:

  1. Też mnie to smuci troszkę... Niech rośnie, niech się rozwija, ale czemu tak szybko?? Za szybko... Czasem mi żal chwil, które już nie wrócą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też żal.. Chyba trochę przez to moją obsesją stało się nagrywanie Martynki bardzo często. I fotografowanie oczywiście, wywoływanie zdjęć, a później razem w albumie oglądamy, ja wspominam, opowiadam Martynce.. Aż się czasem łezki w oczach kręcą na myśl że to wszystko odeszło i nie wróci.

      Usuń
  2. Ja cały czas myślę o tym jak to będzie z nami :) Nie wyobrażam sobie mojej małej łobuziary większej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie nie wyobrażałam ;) A teraz jak na nią patrzę, to wierzyć się nie chce że jeszcze przed chwilą była taka malutka, a już tak urosła

      Usuń
  3. też często dopada mnie takie myślenie ..że przecież tak niedawno rodziłam Kubusia ,a to już prawie 13 miesięcy minęło ..przecież jeszcze niedawno był 2,5kg'owym dzieckiem ,a teraz waży 10kg ..dzień mija za dniem ,tydzień za tygodniem ..czas ucieka ...za szybko... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety taka kolej rzeczy, ale mimo wszystko ja wolę takiego rozgadanego i okazującego emocje dwulatka, niż niemowlaka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to to tak ;) Ale jakoś sobie nie umiem wyobrazić, że Martynka mogłaby być starsza niż jest teraz, teraz jest tak fajnie i w ogóle, że chciałoby się te chwile zatrzymać

      Usuń
  5. Ja zawsze powtarzam, że czas zawsze leci tak samo tylko my strasznie szybciej gnamy do przodu zamiast żyć w spokoju i harmonii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś w tym jest. Bo przy dzieciach o spokój i harmonię to nieraz ciężko ;)

      Usuń
  6. czas płynie nieubłaganie... a my też się tak usypiamy ;) odkąd przestałam karmić Maksia piersią, muszę przy nim leżeć, gdy zasypia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo czyli jest szansa że nie minie ten sposób usypiania zbyt szybko :)

      Usuń
  7. Ja też bardzo lubię te wieczory przy zgaszonym świetle i wtuloną we mnie, senną Baśkę... uwielbiam!

    A skoro tak cię martwi uciekający czas i dorastająca Martynka to może... czas na drugie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym ;) Ale tak ciężko się zdecydować na ten krok ;)

      Usuń
    2. Nie ma co decydować, lepiej iść na żywioł :)

      Usuń
    3. Tylko że rozum skutecznie mówi nie póki co ;)

      Usuń
  8. Ja się nie mogę takich wieczorów doczekać, u nas odkąd zabrakło cyca, usypianie tylko podczas szalonego tańczenia:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też był taki czas. Kiedyś w końcu on minie ;)

      Usuń