20.11.2013

Martynka

Ostatnie dni, przepełnione nerwami i stresem w oczekiwaniu, uświadomiły mi jeszcze bardziej to, o czym wcześniej i tak już doskonale wiedziałam. To, że bez Martynki nie umiałabym żyć.
Ktoś kto z boku patrzy powiedzieć by mógł, że po co te nerwy, że najgorszego się spodziewam, że nie poważnie tak.. Ale jak tu się nie spodziewać skoro wiedziałam, widziałam, czułam że coś jest nie w porządku, a na dodatek tyle się słyszy o ciężko chorych dzieciach u których objawy w tym wieku mniej więcej występowały..
Martynka ma "tylko" niedokrwistość. Nawet nie wiecie jak ogromną ulgę poczułam wczoraj u lekarza. Mamy żelazo, mamy kwas foliowy, gimnastykujemy się żeby je Martynce podawać bo za nic nie chce, ale będzie ok. Musi być ok. Przeraża mnie wizja że za cztery tygodnie znowu trzeba będzie zbadać krew. Do teraz mam przed oczami tamtą krzyczącą i płaczącą Martynkę próbującą się wyrwać, trzymającego jej rączkę tatę i wszystko dookoła we krwi.. Ale jak mus to mus.
I siedzę i analizuję, skąd ta anemia się wzięła. Nie czytam doktora google bo nie chcę się głupotami denerwować. Planuję zmiany ogromne w menu, będzie się musiała przyzwyczaić w końcu. Niby jak się nagle rośnie, może być anemia. Martynka jakby ostatnio bardzo rośnie. To może to stąd? Z ubranek 98 zaczyna wyrastać. Rękawki się robią przykrótkie. Buty zimowe kupione w październiku w lidlu w rozmiarze który był o jeden większy od wtedy noszonego, są teraz akurat na styk. Nie miałam pojęcia że stópka może tak urosnąć przez praktycznie chwilę.

Martynka jest jeszcze trochę przeziębiona, ale wychodzimy gdy pogoda dopisuje. Dziś nie spacerujemy bo pada od rana i jest tak szaro że cały dzień światło się świeci w domu. Za to u sąsiada na trochę byłyśmy pobawić się.

Wiecie że w "Dziecku" są klocki Duplo?


Sama gazeta kosztuje 1.50, z klockami 5.99. Dziś po południu jak nie będzie padać, idziemy polować na figurkę płci żeńskiej oraz zwierzaczki. Bo w przeliczeniu na sztukę klocka, bardzo tanio wychodzi. A figurek nigdy dość :)

22 komentarze:

  1. zdrówka dla Was!!Maja też lubi takie małe figurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martynka lubi wszystkie figurki, a ja najbardziej te z lego duplo ;)

      Usuń
  2. Wiem co czujesz. Jak byłam w szpitalu Ala po raz pierwszy w życiu zaczęła gorączkować zupełnie bez powodu. Lekarz nie znalazł żadnej infekcji a teraz od kilku dni utyka na nogę.
    Też jestem przerażona. Lekarz kazał odczekać kilka dni i podawać leki przeciwzapalne. Mam wrązenie, że jest ciut lepiej ale aż się boje myśleć co to może znaczyć.
    Zdrówka dla córci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to jakaś reakcja na stres spowodowany nieobecnością mamy? Oby się okazało że to nic takiego, zdrówka wam też :*

      Usuń
  3. Wszystko będzie dobrze. A o lego wiem, sama już kilka razy kupowałam ;) ale tym razem wybrałam audiobooka, gdyż moja poprzednia Podopieczna (dziś przedszkolak) bardzo lubi słuchać bajek. Więc mikołajkowy dodatek do prezentu już mam ;)
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad audiobookiem też się zastanawiałam bo lubimy Puchatka, ale stwierdziłam że klocki jednak przydatniejsze będą ;)

      Usuń
  4. Dużo zdrowia i optymizmu! U nas też chorobowo i najadlam się przez to nerwów, ale my mamy chyba już tak msmy jeśli chodzi o nasze skarby! :) pozdrawiamy ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, nerwów zjadamy za trzech gdy przychodzi co do czego ;)

      Usuń
  5. Co się właściwie stało? Skad wiedzialas ze cos sie złego dzieje? Jakie objawy?

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię pisać gdy nie wiem do kogo piszę :)
      A co się stało, niby nic ale ja widziałam po bladości buźki że jest coś nie tak

      Usuń
    2. Jakoś dziwnie się poczułam, po Twoim komentarzu.
      trudno, sttaciliście stałego czytelnika.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ale dlaczego dziwnie? Nawet nie wiem czy jesteś nim czy nią, a można było po prostu napisać na końcu swoje imię za pozdrawiam. Przez telefon też się człowiek przedstawia przecież :)

      Usuń
  6. Zdrowia dla Martynki...

    A jakie żelazo macie? Mój młody odmówił współpracy przy Ferrum, więc dawaliśmy Actiferol w saszetkach - można go normalnie mieszać z jedzeniem, nic nie czuć. Po 3 miesiącach mamy ładnie wyrównaną morfologię. Sam actiferol jest bez recepty, ale lepiej zapytać lekarza o dawkę.

    Trzymajcie się, będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy Ferrum właśnie. Póki co drugi dzień jakoś poszło, znaleźliśmy chyba sposób na podawanie ale zobaczymy jak będzie dalej. Jakby co pójdę po ten Actiferol, dzięki :)

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę z takich wieści!! Dacie radę! Martynka duża, może szybki wzrost jest winien...

    Są Duplo?? Dzięki!! Mam nadzieję, że dołapię jeszcze gdzieś gazetę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze znajdziesz z Duplakami bo to grudniowy numer ;)

      Usuń
  8. Martynko, zdrowiej szybko!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj , jestem u ciebie pierwszy raz, więc nie bardzo wiem co się dzieje, ale życzę malutkiej zdrówka i pozdrawiam was serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę, pozdrawiam również :)

      Usuń