07.11.2013

Plac zabaw Hula Hoop

Jako że dziś pogoda u nas się nie nadawała na zabawy na powietrzu, postanowiliśmy odwiedzić pobliski plac zabaw pod dachem o wdzięcznej nazwie Hula Hoop.
Znajduje się on w centrum handlowym King Cross. Przed wybraniem się tam, przeszukiwałam internet aby zobaczyć jakie u nich są atrakcje, ale jako że kompletnie nic nie znalazłam postanowiłam z każdego nowego placu tego typu jaki odwiedzimy, krótką relację wstawiać.

Hula Hoop do największych nie należy, ta konstrukcja ma dwa poziomy, oczywiście pełno tam przeszkód piłeczkowych, walcowych, itp. Są dwie zjeżdżalnie do piłeczek i jedna rurowa na materac. Jest tor z samochodzikami, dwie małe trampoliny, osobny głębszy basenik z piłeczkami, oraz kącik gdzie można trochę od szaleństw odpocząć, a znajdują się w nim mięciutkie figury-pufy, tablica z kredami, drewniane ikeowe zabawki i piłki do skakania. Oraz stoliczek do rysowania. Jest miejsce dla rodziców gdzie można spokojnie wypić kawę (nie doświadczyłyśmy tego niestety, bo nasze dwulatki nie chciały samodzielnie po placu się poruszać, więc zamiast spokojnej kawki był intensywny trening w czołganiu się między przeszkodami oraz kąpiele w piłkach). Przed wejściem na ogrodzoną część placu są szafki zamykane na klucz, trochę ciężko tam upchnąć "dorosłe" buty i kurtki razem z dziecięcymi, no ale lepsze to niż nic. Gdy odwiedzimy plac do południa, za pierwszą godzinę zapłacimy 10 zł a za następne 2 zł. Po południu i w weekendy stawka ta jest trochę wyższa. No a teraz kilka zdjęć:











Jest to pierwszy tego typu plac jaki odwiedziliśmy, nie mam więc porównania w tym temacie jeszcze. Ale podobało się dzieciaczkom, a to najważniejsze. Mamy już na oku następne miejsce, z tego co słyszałam o wiele tam więcej atrakcji. A kolejka placów do odwiedzenia się wydłuża gdy tylko w wyszukiwarkę hasło wpiszę i oglądam. Zimy nam nie starczy!

18 komentarzy:

  1. ciekawe czy Zołzina odnalazłaby się w takim przybytku. musimy spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaa ,czekam aż Kubuś podrośnie ,by móc odwiedzać z nim takie miejsca ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem chodzące dzieciątko ze spokojem już można zabierać :))

      Usuń
  3. Myśmy z Laurą też byłyśmy na podobnym zamkniętym placu zabaw i basen z kulkami zrobił furorę. Mimo, że ma dopiero 14 miesięcy to bawiła się świetnie.
    Fajne miejsce na niepogodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, idealne miejsce na niepogodę! :)

      Usuń
  4. Jak pracowałam na Ławicy w Poznaniu, to też chodziłam z Podopieczną do King Crossa, ale jeszcze wtedy był tam ogródek zabaw dla dzieci. Ojj ale było tam super. Ale z tego co pamiętam, już go nie ma :(
    A teraz mieszkamy niedaleko Serbskiej i tesco extra, tam jest sala zabaw, ale niestety, nie mogę tam z aktualną małą pojść :( a aż się prosi...
    Mimo wszystko są to super miejsca. Dziecko się wybiega a i z takim maluchem też można wejść i samemu poczuć się jak dziecko!
    Pozdrawiam,
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ten plac zabaw powstał jakoś niedawno, w trakcie wakacji o ile się nie mylę, pod empikiem w miejscu meblowego sklepu który tam był ;)

      Usuń
  5. Zazdroszczę placów zabaw i innych ciekawych miejsc dla dzieciaczków. Ja mieszkam na wsi i owszem tu też jestem ciekawe, bo wieś ma swoje niezaprzeczalne walory, ale zimą jest ciężko bo nie ma gdzie wyjść. Ile można jeździć na sankach i lepić bałwana na podwórku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Maluch lubi śnieg to jeszcze pół biedy, my w zeszłym roku mogliśmy zapomnieć o zimowych zabawach bo Martynka się śniegu bała ;) Zobaczymy jak będzie w tym

      Usuń
  6. Dzieciaki lubią szalec w takich fikolandach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, moja Natalka już tą zabawę zna ;) Dobrze, że ma starszą siostrę która ją pilnowała i ja tego nie musiałam robić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jak zazdroszczę że się nie musisz przeciskać pomiędzy tymi "przeszkodami" niedostosowanymi do dorosłego wzrostu ;))

      Usuń
  8. jeszcze nie byliśmy z maluchem na takim placu zabaw.. ciekawe jak zareaguje, gdy się wreszcie wybierzemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moj JJ tez uwielbia tego typu place zabaw. Szaleje w pileczkach jak nigdy. Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń