11.12.2013

Baby Design Sprint - naszymi oczami

Zima idzie. Czas odkurzyć sanki, ciepłe rękawiczki, a spacerówki parasolki schować głęboko do szafy. Czas podzielić się z Wami naszymi wrażeniami z użytkowania wózka Baby Design Sprint.



Bo wózek ten miał swój debiut na śniegu. A ja na ten debiut czekałam niecierpliwie, by móc napisać Wam czy jest to dobry wybór na zimę czy nie.

Ale od początku.
Jak wiecie stąd, szukałam spacerówki z możliwie największym siedziskiem. Milly Mally który też był rozważany, odpadł ze względu na standardowe siedzisko (te 32cm długości to ono ma z podnóżkiem..). I tym sposobem w naszym domu zawitał Baby Design Sprint.


Martynka go polubiła, to widać było od razu. Wielki plus nr1: bardzo obszerne, głębokie siedzisko (25cm bez podnóżka, szerokość 35cm).


Wielki plus nr 2: materacyk przypinany jest na rzepy. Możemy go w mgnieniu oka zdjąć i wyprać. Wydaje mi się, że dzięki temu materacykowi siedzi się wygodniej bo jest miękko. No i zimą dodatkowa izolacja przed chłodem. Ale to moje subiektywne odczucie, czy tak jest nie wiem bo nie sprawdzałam na sobie :)

Okienko w budce. Duże, przez które na prawdę dziecko widzimy a nie trzeba się wychylać z boku wózka. No i jest zabezpieczone folią, gdyby padał deszcz.


Rączka jest z miękkiego tworzywa, jakiejś pianki czy coś w tym stylu. Tacka, to taki bajer w sumie niekoniecznie potrzebny, ale jak już go mamy to ciężko bez niego funkcjonować. Termiczny kubek z gorącą herbatą, plus drugi termiczny kubek z wodą dla Malucha, a w schowku zapas chusteczek - i zimowe spacery nam nie straszne.


Pałąk to kolejny plus Sprinta. Jest miękki (tylko po bokach plastikowy) i ma odpinany na rzep pokrowiec.Wypina się z wózka bez żadnego problemu i bez użycia siły.


Nie wiem z jakiego materiału wykonany jest cały wózek, nie znam się na tym. Wiem jednak, że materiał jest wodoodporny, plamoodporny i bardzo łatwy do czyszczenia. Plama z napoju gazowanego na budce który na wybojach chlusnął? Bez problemu zejdzie, nawet kilkudniowa o której tato zapomniał po powrocie do domu i nie przekazał że złożona budka jest brudna. Maślane, bananowe, czekoladowe zabrudzenia również usunięte zostają w mgnieniu oka po powrocie ze spaceru. Wodą z mydłem - jeszcze niczego innego do czyszczenia wózka nie używałam.

Co ma Baby Design Sprint, czego nie mają inne spacerówki?
- Ogromne koła (średnica przednich 21cm, tylnych 23cm). Niestraszne mu polskie dziurawe chodniki.
Blokujemy koła przednie i idzie nam po śniegu jak po przysłowiowym maśle. W śnieżnych górkach się nie zakopuje. Jak kiedyś nawali w tej kwestii, to dam Wam znać. Póki co w te dwa śnieżne dni które dopiero były, spisał się rewelacyjnie.
- Podbijanie wózka. Znacząca jest to kwestia, gdy Maluchem wózkowym jest dwu-trzy latek. Bo niektóre wózki z pasażerem na pokładzie podbijają się topornie i bardzo ciężko. Sprint podbija się bez problemu.
- Regulowane trzystopniowo oparcie do pozycji leżącej, regulowany podnóżek i regulowane pasy bezpieczeństwa to standard w spacerówkach, ale wspomnieć o nich też wypada. Żeby nie było, że ich czasem nie ma :)

A co ma Baby Design Sprint, czego mógłby nie mieć?
- Blokadę tylnych kół sprawiającą trudność. Na filmie zobaczycie bliżej jak to wygląda. Trzeba trafić przy każdym kole w odpowiednią przestrzeń, aby wózek się zablokował. Niejednokrotnie musiałam majstrować przy tym ręką, co w autobusie jest dość uciążliwe bo przystanek na którym wsiadaliśmy dawno pożegnany, a ja się wciąż z zablokowaniem męczę.
- Kosz na zakupy. Ogólnie to kosz jest pojemny, wytrzymały i jeśli dobrze pokombinujemy, sporo nam w niego się zmieści. Ale właśnie - trzeba dobrze pokombinować. Bo ta rurka która się nad nim znajduje, skutecznie uniemożliwia włożenie tam głębiej siatek. I albo wkładamy zakupy osobno, albo niesiemy siatki w ręce.


Niemniej jednak, ja jestem z wózka bardzo zadowolona. I będzie to pierwszy wózek, którego nie sprzedam gdy Martynka wyrośnie ;)


16 komentarzy:

  1. Cudny kolor!!!!!!! I boski kosz na zakupy:) Na to zawsze zwracam uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie kosz nie tak boski przez tą rurę przechodzącą przez środek, niby duży ale dużo się w niego nie mieści ;))

      Usuń
  2. Fajny wózek.. ale ja jakoś nie jestem przekonana do takich spacerówek..
    Obrotowe i małe kołka mnie odstraszają..
    ale kolor super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On właśnie nie ma małych kółek :) Mnie też odstraszały tego typu spacerówki gdy woziliśmy się Balleriną, ale w wózku z nieobrotowymi kółkami z półtoraroczniakiem już się ciężko jeździło jak co zakręt to trzeba było podbijać 12kg wózka i 10kg dziecka ;)) Punkt widzenia zmienia się wraz z czasem ;))

      Usuń
    2. O matko, nie mów sie wczesniej tą okropnie paskudną Belleriną woziliście?
      Nie chce nikogo urazic, ale dla mnie to najbrzydszy wozek jaki mozna sobie wyobrazic i do tego bez skretnych kółek fuj....

      A ten co pokazalas bardzo fajnie wyglada, ale chyba jest dosc rzadki, ja na spcerach takiego nie widziałam

      Usuń
    3. Anonimie o gustach się nie dyskutuje. Mi się wózki klasyczne bardzo podobają, wszystkie.
      Poza tym to od kiedy brak skrętnych kółek jest fuj? Fuj to może być psia kupa.

      Usuń
  3. Wózek wygląda bardzo fajnie, super, że Wam się sprawdza. My jeszcze nie mamy wózka, ale czekamy na nową kolekcję X-Landerów i mam nadzieję, że na zimę też się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xlandery z tego co się czyta są super i na pewno się sprawdzi :) Ja jednak miałam mniejszy budżet spacerówkowy więc nawet na nie nie patrzyłam ;))

      Usuń
  4. mam ten wózek i również jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale kolor ma piękny :)
    Nasza spacerówka już ciasna dla Tusi, szczególnie w kombinezonie i w śpiworku.... ale jakoś nie mogę zdecydować się na kolejny wózek, bo przecież praktycznie w nim nie jeździ...
    Mi się podoba Delki Frog/Dot, a najbardziej to Graco Quattro Tour Deluxe :):):)
    A Martynka mocno wózkowa jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż musiałam wygooglać bo nie znam modeli :)) Ten Graco bombowy! Też wygląda jakby miał mięciuśkie siedzisko no i kółka jakby większe niż standardowe spacerówki :) A Martynka jest dość mocno wózkowa, gdy bierzemy ze sobą na spacer wózek to zawsze w nim siada ;)

      Usuń
  6. http://www.matras.pl/lokomotywa-ksiazka-z-puzzlami.html taką Lokomotywę z puzzlami córce kupilam, w środku jest 5 układanek z 9 puzzli, dzięki za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny wózek, świetny kolor :-) ale czas na saneczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u nas były tylko dwa dni na saneczki póki co :((

      Usuń