17.01.2014

Rzut okiem na Wesołą Zagrodę Chicco - nowym aparatem.

Wiecie co.. No jestem po prostu oczarowana tym aparatem! Chyba nigdy wcześniej nie robiłam tylu zdjęć, co teraz. Ma tyle fajnych funkcji, że jednemu ujęciu robię zawsze po kilka/naście zdjęć. Zresztą zobaczycie ;)) Co prawda fotograf ze mnie żaden i na automacie robię, ale postanowiłam zgłębić tą tajemną wiedzę i nauczyć się korzystać z trybu manualnego.


Zdjęcia pstrykane aparatem Panasonic Lumix DMC-GF6K.
Dotąd nie przypuszczałam, że zdjęcia bez lampy, wieczorem przy sztucznym świetle, mogą wychodzić tak ładnie! (A które były robione z lampą widać wyraźnie, obiektyw rzuca swój cień a ja nie wiem dlaczego tak to mi wychodzi ;))
Ale rzućmy już dokładniej okiem na tą Wesołą Zagrodę Chicco, którą to Martynka w zeszłym roku dostała od nas z okazji braku okazji ;))







Video o działaniu wesołej zagrody się tworzy. A ja już teraz zaproszę Was do jego obejrzenia, ponieważ zabawka jest warta uwagi. Krótko mówiąc: ma cztery tryby zabawy z różnym poziomem trudności, w zależności od wieku dziecka. Uczy w języku polskim i angielskim, nazw i odgłosów zwierząt, liczb oraz kolorów. Przeznaczona dla maluchów powyżej 12 miesiąca życia. Kosztuje obecnie około 100 zł i jest zdecydowanie warta tej ceny. Solidna, bez ostrych krawędzi. Nie żałuję że ją kupiłam, pomimo że Martynka niespecjalnie się nią bawiła - wolała policyjne grające autko gonić po pokoju niż szkolić się w zoologii. Ale gdy już siadała do zagrody, to skrupulatnie wykonywała polecenia misia. Naturalnie nie zawsze się udaje, ale ćwiczenie czyni mistrza!









Moje ulubione efekty. Większą ilością zdjęć już Was nie męczę ;))

______
Z ostatniej chwili: Martynka polubiła swoje nowe łóżeczko. A ja spełniam swe małe marzenie o białych mebelkach w dziecięcym pokoju ;)) Jeszcze tylko Ikeę odwiedzić trzeba aby pewne białe dodatki nabyć i będzie super! A na wiosnę może wreszcie malowanie pokoiku, bo patrzeć już na ściany po naklejkach nie mogę. Nigdy więcej naklejek ani żadnych innych przyklejanych ozdób ścian!

2 komentarze:

  1. O, to my mamy stoliczek z FisherPrice, który ma podobne funkcje jak ta zagroda. Chyba jedyna zabawka, która jest w stanie pochłonąć mojego synka na dłużej niż 5 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w formie stoliczka, to i u nas pewnie też by był pożądaną zabawką, Martynka uwielbia stoliczki z serii edukacyjnych ;))

      Usuń