25.02.2014

Pozwólcie dzieciom być dziećmi

Obserwuję to zjawisko już jakiś czas. I niezmiennie zastanawia mnie, dlaczego tak wiele mam ubiera swoje małe dzieci jak dorosłych?


Dlaczego panuje jakaś dziwna moda na niezakładanie dzieciom kolorowych ubranek, już nie mówiąc o ubrankach z bohaterami bajek?

Nie mam nic przeciwko kolorom i bajkom na bluzkach, nie mam awersji do koloru różowego i nie rozumiem, dlaczego się na siłę dzieci "udoraśla". Kiedy mają być dziećmi, jeśli nie teraz?

A'propo bycia dziećmi. Regularnie zaglądam na pewną stronę z inspiracjami wnętrzarskimi. Kiedyś trafiłam tam na dziecięcy pokój, który mamusia pomimo sprzeciwów córki, przerabiała po swojemu. Przemalowała ściany na szaro bodajże, pozbyła się większości zabawek, poustawiała jakieś pierdółkozdóbki na półeczkach i szafkach.. Pokój wyglądał jak sypialnia starej panny, a nie pięciolatki.

Nie pomalowałabym pokoju na oczojebny róż, nie ubrałabym Martynki od stóp do głów w puchatko-myszkowo-hellokitowy strój, ale nie widzę powodu dla którego miałabym jej czegokolwiek odmawiać w imię swojego widzimisię. Chce założyć bluzkę z jakimś bajkowym bohaterem - zakłada. Będzie chciała w przyszłości różowy pokój - będziemy negocjować, ale na pewno nie narzucać własne zdanie bezdyskusyjnie.


20.02.2014