17.04.2014

Sklepowe Love, czyli poradnik dobrego sprzedawcy



Dobry sprzedawca powinien przede wszystkim wiedzieć, czego chce klient zanim ten zdąży w ogóle o tym pomyśleć.








Powinien wyprzedzać umysł.
Martynka wyprzedza. Podchodzisz do jej sklepu, jeszcze nie wiesz że chcesz kupić banana ale ona zaraz cię uświadomi. Planowałeś wziąć pudełko makaronu, ona ci to skutecznie wyperswaduje i odejdziesz od kasy usatysfakcjonowany zakupem dwóch jajek.
No właśnie. Od kasy. Dobry sprzedawca potrzebuje kasy.

Kiedy Martynka zaczęła przejawiać zainteresowanie sprzedawaniem, kiedy obserwowała w sklepach kasjerów i udawała że ich naśladuje, kiedy namiętnie urządzała sobie w domu zakupy na niby i robiła TIK na niby i płaciła na niby, dotarło do nas że najwyższy czas na zakup kasy. Takiej z prawdziwego zdarzenia.

Urządzenie to nabyliśmy w styczniu, w prezencie na Martynki imieninki. Od tamtego czasu jest intensywnie użytkowana. Sprzęt kasjera spadał, był rozciągany za kabelki, a mikrofon ośliniony wielokrotnie, jakby właśnie wyszedł z kąpieli, bo Martynka za bardzo przykłada się do mówienia przez niego.

I wciąż wygląda jak nówka. Więc możemy wam ją z czystym sumieniem polecić.

A mowa o elektronicznej kasie firmy Smoby.







Wraz z kasą było wszystko to, co widzicie na miniaturce filmu, czyli samoprzylepne karteczki oraz produkty. Niestety zapomniałam je do recenzji wyjąć z przepastnego pudła z Martynki spożywką.

W filmie przyjrzycie się jej bliżej, a pod koniec Martynka pokaże wam jak ona działa :)


Zdradzę wam jeszcze, że przez moment zastanawiałam się nad zakupem jakiejś najtańszej. Często bowiem jest tak, że jak coś już trafia do dziecięcego pokoju, to przestaje być darzone zainteresowaniem. Na szczęście już teraz zawsze, kiedy przychodzi mi na myśl kupno tańszego zamiennika, przypominam sobie jak to było z autobusem Hello Kitty. I ochota na niefirmówki przechodzi.
Elektronicznej kasie Smoby dajemy 5/5 gwiazdek :))

0 komentarze:

Prześlij komentarz