29.05.2014

Cała prawda o karmieniu dziecka g...em

Zostałam uświadomiona. Że powinnam nauczyć moje dziecko prawidłowych nawyków żywieniowych. Że powinnam czytać składy produktów, że karmię dziecko świństwami bo raz kiedyś zjada kinder jajo. Że moje dziecko będzie otyłe. I że nie je obiadów, bo jak ma je jeść skoro się najada słodyczami?

Tak więc, drogie anonimy uspokajam was!

28.05.2014

09.05.2014

Strzeżcie się kuriera K-ex!

Kurierzy bywają u nas prawie codziennie. Ze względu na charakter drugiej pracy M, prawie codziennie przywożą lub zabierają paczki. Jednak z kurierem firmy K-ex nie spotykaliśmy się często, wręcz można powiedzieć że prawie wcale. Moje zdanie na temat tej firmy wyrobiło się więc po jednej "wizycie", o której przeczytacie niżej. Ta jedna wizyta wystarczyła, żeby zacząć omijać ich bardzo szerokim łukiem!



To się stało, kiedy byliśmy na wycieczce w zoo. Nie wiedzieliśmy że tego dnia ma przyjechać kurier, bo niby skąd, ani nie dzwonił ani nic. Od kurierów innych firm zawsze dostajemy sygnał, że mają dla nas paczkę i jeśli nie ma nas w domu, umawiamy się na kolejny dzień lub na zostawienie paczki u sąsiadów. Kurier K-ex stał pod naszym ogrodzeniem i nie zadzwonił, a numer na liście przewozowym miał. Gdyby zadzwonił, powiedzielibyśmy mu że może zostawić przesyłkę w domu obok.

07.05.2014

Z cyklu uliczkami po Poznaniu: Nowe Zoo

I nadszedł nareszcie ten długo wyczekiwany przez Tinkę (i przeze mnie!) dzień. Pojechaliśmy do zoo! Tinka w Nowym Zoo była pierwszy raz, a i my bardzo dawno tam nie byliśmy (ze cztery lata temu ostatni raz bodajże). Nic więc dziwnego, że z taką niecierpliwością wyczekiwaliśmy dzisiejszej wycieczki, prawda? Niestety miał miejsce podczas niej również przykry incydent, ale o tym później, zacznijmy od początku...