16.05.2014

Z półeczki biblioteczki: Dzieciakom i ptakom

Czymże byłoby dzieciństwo bez książek? No czymże, ja się pytam? Bez bajek, bez wierszy, bez opowiadań. Bez wieczorów spędzonych na godzinach czytania. Bez krasnoludków, w które nie sposób nie wierzyć?
Wiecie, czego najbardziej żałuję? Że z naszego dzieciństwa żadne książki do dziś nie przetrwały. Wszystko było wydawane dalej. A ja teraz żałuję, że nie pokażę Martynce które lektury lubiłam gdy byłam w jej wieku.

Książka "Dzieciakom i ptakom" przywiodła mi na myśl wspomnienia sprzed lat. Otwieram ją i wczuwam się w klimat tamtych publikacji. Te ilustracje, są jakby żywcem wyjęte z lat 80.
Powiedzcie sami, czy tak nie jest?





Jak widzicie, czytają ją u nas nawet krasnoludki, gdy Martynka śpi.

"Dzieciakom i ptakom" Tadeusza Mioduszewskiego, to zbiór wesołych, przyjemnych w czytaniu wierszy. Utrzymane są one w klimatach przyrodniczych: przeczytamy o pasikoniku, o rzeczce, mrówkach, ptaszkach, o zajączkach, pieskach, grzybach, krasnoludkach, przemknie także gdzieś lasem jakieś zwierzę na rowerze. Znajdziemy w książce również kołysanki: na wieczorne czytanie do poduchy jak znalazł. Rymy nie są może jakoś super dokładne, ale zupełnie nie wpływa to na odbiór końcowy. My chętnie książkę czytamy, no może poza jednym wierszem, który zawsze omijam. Co to za wiersz? Zobaczycie w filmie:


Warto jeszcze wspomnieć o blogu Tadeusza Mioduszewskiego - klik. Znajdziecie tam wiele pięknych, wartych uwagi wierszy. Okraszone ciekawymi ilustracjami, tworzą swego rodzaju "tomik poezji". Warto zaglądać, pomimo że aktualizacji już nie będzie - jest co czytać, zapewniam was.

Ogromnie dziękujemy wydawnictwu Zysk za książkę!

0 komentarze:

Prześlij komentarz