23.06.2014

21.06.2014

Projekt: słoneczna kraina; czyli metamorfoza pokoiku Martynki

Nie wiem jak długo planuję tą metamorfozę. Chyba odkąd się Martynka urodziła. Bo pokój ten, będący wcześniej naszą sypialnią, od przeszło 6 lat nie zmienił się ani trochę - nie licząc mebli i naklejek na ścianach, których zresztą nigdy więcej nie kupię. Przenigdy, żadnych naklejek.


18.06.2014

15.06.2014

Plasterek dobry na wszystko

Wieczorne przebieranie w piżamkę, dziś przebiegało w wyjątkowo ruchliwej atmosferze. Martynka za nic nie chciała się ubrać, wymachiwała kończynkami we wszystkich kierunkach i rzucała się po kanapie jak rybka wyjęta z wody. A wszystko w towarzystwie gromkiego śmiechu.
5 minut.
10 minut.
Zaczynam się irytować.

14.06.2014

13.06.2014

Wycieczka nad Maltę

Lubimy Maltę, odkąd udoskonalili miejsce zabaw dla dzieci bywamy tam dość często. Wcześniej była tam tylko ta jedna duża zjeżdżalnia. Teraz są huśtawki, linowa piramida, drabinki, tory przeszkód, bujaczki, kręciołek, no cud miód malina!


08.06.2014

Idealne na upalne + autem na budowę

Upały wróciły. Kopnijcie mnie, bo narzekam! Jest po 22, siedzę przed komputerem przy otwartym szeroko oknie i zdycham.. Zdycham z gorąca i duszności..
Ale za to Martynka ma radochę. Bo może się bez granic pluskać w basenie, robić błoto w piaskownicy i taplać się w tym błotku i skakać po nim jak Peppa. A ja mogę legalnie zdychać w cieniu na ogrodowej huśtawce, z wyciągniętymi girkami i poduchą pod głową.
W takie upały apetyt mi nie dopisuje. Martynce wręcz przeciwnie.


06.06.2014

"Dziecko dzień po dniu" - recenzja książki

Jakiś czas temu dzięki portalowi Blogi Mam, otrzymałyśmy do zrecenzowania książkę "Dziecko dzień po dniu" Pameli Druckerman. Jest to kontynuacja głośnej lektury "W Paryżu dzieci nie grymaszą". Niestety jak na razie nie miałam okazji czytać tej drugiej, może się jeszcze okazja nadarzy :)) Za to za lekturę otrzymanej książki zabrałam się od razu i przeczytałam ją niemal jednym tchem. Co jest trudne przy nie śpiącej już w dzień Martynce, ale piaskownica na ogródku równa się kilkanaście minut spokoju dla mamy na czytanie.

02.06.2014

Pizza, Smartfon Duplo, brokułożerca i film

Robicie domową pizzę? Jeśli nie, koniecznie musicie zacząć. Pizza to zdecydowanie królowa potraw jeśli chodzi o przemycanie składników, jakie maluch niekoniecznie chce zjeść. Lepsze są tylko zupy, ale jeśli ktoś ma antyzupopożeracza tak jak ja - polecam pizzę!
Pizza jest też idealna, jeśli mamy w lodówce powiedzmy resztki jedzenia i nie wiemy co z nich zrobić.
Został filet z kurczaka z poprzedniego obiadu ale nie ma go tyle aby każdy się najadł? A do tego pół miseczki surówki? Zrób pizzę. Ujdzie nawet taka z ciastem posmarowanym ketchupem. I będzie dobra. Sprawdzone i przetestowane :)
Ale... prawdziwe niebo w gębie kryje się w odpowiednim przygotowaniu sosu.


Przepis na ciasto i idealny sos