18.06.2014

2 lata 8 miesięcy

Niecierpliwe oczekiwanie na ten dzień. 40 tygodni tworzenia życia. Małego świata, Najważniejszego. Dobiega końca.


Odliczanie. Skurcz po skurczu. Minuta po minucie. W trwającym w nieskończoność bólu szukanie iskierki nadziei, że to już. Że koniec.

Ten koniec, to nowy początek. Małego nowego życia, spoglądającego od pierwszej chwili tak ufnym wzrokiem. Pierwsze spojrzenie, pierwszy dotyk, odciskają się w sercu i zostają zapamiętane na długo. Oby na zawsze.

2 lata 8 miesięcy.

Noc miesza się z dniem. Nie ma czasu na nic. Nie pamiętam, kiedy coś jadłam. Chcę spać. Ona chce być na rękach, tulona.

Boję się o Nią. Drżę podchodząc do łóżeczka, kiedy śpi. Liczę każdy oddech. Biorę na ręce, gdy tylko piśnie. Przytulam. Mój mały Skarb.

2 lata i 8 miesięcy jestem mamą. Cudownej, mądrej, mojej małej ślicznotki. Od 2 lat i 8 miesięcy każdego dnia dbam, by niczego Jej nie brakowało. By była szczęśliwa.

2 lata i 8 miesięcy temu jeszcze nie wiedziałam, że można kogoś tak przeogromnie kochać.


A każdy dzień, tak podobny do poprzedniego lecz zarazem tak różny, ucieka przez palce. Niczym piasek w klepsydrze przesypuje się. I już nigdy nie wróci.
Czas płynie. Życie toczy się dalej.
I tylko gdzieś tam w głębi serca jest nutka żalu, że tyle już minęło. Bezpowrotnie.

Bo to już niedługo, za chwil kilka, nowy etap naszego życia trzeba będzie zacząć. Moja mała Dziewczynka z nieporadnego niemowlaka, zmienia się w samodzielnego przedszkolaka.

Jestem przerażona.

0 komentarze:

Prześlij komentarz