24.07.2014

Martynka czekoladową królową - czyli recenzja książeczki Jestem w Bajce

Książka to nie tylko kawałek zapisanego papieru czytany co wieczór do poduszki. Książka, to często przekazywana z pokolenia na pokolenie, pełna magii i wspomnień rodzinna pamiątka. Standardową książkę możemy zadedykować, dzięki czemu staje się jeszcze cenniejsza.
A jeśliby tak do książki "wrzucić" jej docelowego właściciela?
Przecież w pewnym wieku każdy maluch gdzieś tam potajemnie marzy, aby stać się choć przez chwilę bohaterem ulubionej bajki, pokonywać smoki, ratować księżniczki z wysokich wież..
A czy wy wiecie, że taka książka z dzieckiem w roli głównego bohatera, jest na wyciągnięcie ręki i każdy może ją mieć?


Jestem w Bajce. Tam właśnie spełniają się te dziecięce marzenia. Tajemnicze skrzaty przeniosą naszego malucha w magiczny sposób na strony wybranej bajki.


Martynka została czekoladową królową. Dzielną królową, która pokonała mole spożywcze i uratowała Słodkie Królestwo.


Martynka każe sobie czytać książkę codziennie, już od miesiąca, choć zna ją na pamięć. Wszystkim się chwali, że jest w bajce. Z dumą pokazuje siebie na ilustracjach. Jest zachwycona, to widać. I ma piękną pamiątkę na całe życie.


Pokaże swoją bajkę dzieciom, może wnukom. Będzie czytać im wieczorami do poduszki.
Nie nie, jednak cofam to. Aż tak daleko to się nie zapędzam w domysłach. Chwilo trwaj :))

Chcecie więcej? To klikamy i oglądamy videorecenzję! :)) (i jak zwykle Martynka swoje 5 groszy dorzucić musiała):


Kto obejrzał, wie już nawet jak taką książkę zamówić. I wie, ile to cudo kosztuje.
Dużo? Mało? Kwestia osobista.
Radość malucha bezcenna.


Czy książki w ogóle mogą mieć jakieś minusy? Może tylko takie, że miękkie kartki po latach pogniotą się, naderwą.. Chociaż nie, to nie może być minus. Przecież wtedy książka dopiero nabiera charakteru - kiedy po jej stanie widać, że jest bardzo często czytana.

Dziękujemy Jestem w Bajce że mogłyśmy Ich książkę poznać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz