17.08.2014

Tylko wróć do domu.

Piękny, słoneczny dzień. Kolejny tego lata, ale dla nich wyjątkowy. Właśnie wyjeżdżają na upragniony urlop. Walizki spakowane, dziecko zapięte w foteliku, w radiu muzyka. Jadą nad morze. Spędzić piękne chwile razem, odpocząć. Pokazać swojemu maluszkowi świat, którego jeszcze nie zna. Jadą ostrożnie, dozwoloną prędkością. Rozmawiają. Z ich twarzy bije radość i szczęście. I nagle słychać trzask. Potem wybuch. I kończy się życie.


Koniec pracy. Jeszcze tylko na zakupy po drodze, odebrać dzieci od babci i można rozpocząć długi weekend. Jak dobrze, nie ma korków. Raz dwa się przejedzie. We wstecznym lusterku widzi szybko zbliżający się samochód. Wyprzedza. Właśnie leci ulubiona piosenka. Z naprzeciwka, zza zakrętu wyłania się nagle auto. Hamuje, ale na niewiele się to zdaje. Wyprzedzający momentalnie zjeżdża na bok, spychając ją na pobocze. Prosto w drzewo.

źródło: stopwariatom.pl


W zeszłym roku w wypadkach drogowych w naszym kraju zginęło ponad 3350 osób.
Jak wielu z nich mogłoby żyć, gdyby nie jakaś bezmyślna istota która zapragnęła nie wiadomo dlaczego złamać wszelkie przepisy?

W zeszłym roku zatrzymano 162 000 nietrzeźwych kierowców. A ilu nie zatrzymano, bo nie skontrolowano? Co kieruje osobą, która po alkoholu siada za kółkiem? Trzeba być kompletnie bez wyobraźni żeby to zrobić. I kompletnym kretynem, kiedy się widzi że taki osobnik chce jechać i mu tego nie uniemożliwić. Wiecie, że to jak współudział w próbie zabójstwa?

Boję się jeździć w dłuższe trasy autem. Boję się gdy ktokolwiek z bliskich ma jechać. Bo o ile wiem, że my jedziemy ostrożnie i bezpiecznie - to skąd mam wiedzieć czy tak samo zachowają się inni uczestnicy ruchu? Czy nagle nie wyskoczy zza wzniesienia, wprost na nas jadący, jakiś szaleniec?

Co czuje człowiek, który nie ze swojej winy staje się uczestnikiem wypadku, w którym ginie jego rodzina? Gdy widzi, jak na jego oczach umiera najbliższa osoba i nie może jej pomóc?

Co każe człowiekowi złamać przepisy/jechać po alkoholu/wyłączyć myślenie w trakcie jazdy?
Nigdy nie zrozumiem takich ludzi.
Mam tylko nadzieję, że każdy z nas, z każdej podróży, zawsze wróci do domu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz