27.09.2014

Jak robi struś? Gdzie mieszka lama? Co je ośmiornica? - Maluch odkrywa świat

Ciekawość świata to tak samo naturalny etap w rozwoju dziecka, jak na przykład nauka chodzenia. Prędzej czy później doczekamy się setek pytań na temat który naszego malca akurat zainteresuje. Nie wolno nam tego ignorować i kiedy maluch pyta - odpowiadać, odpowiadać i odpowiadać do znudzenia. I nie ma czegoś takiego jak nie znam odpowiedzi. Nawet jeżeli Twój smyk pyta o coś o czym nie masz pojęcia, bierzesz do ręki telefon i razem szukacie odpowiedzi w internecie :) Takie czasy!

Każdy maluch jest odkrywcą. A najfajniej, kiedy można odkrywać samodzielnie. Na własnej skórze przekonać się, dlaczego coś jest tak a nie inaczej.
Chodzimy do zoo. Oglądamy zwierzątka, opowiadamy sobie o nich. Co robią, jak wyglądają. Ale zwierzątka milczą. Tygrys nie chce zaryczeć. Flamingi bezszelestnie rozglądają się dookoła. Małpki wesoło brykają po drzewach. A zakres rodzicielskich dźwięków naśladowczych kończy się zazwyczaj na "jak robi konik, krówka, świnka, lew" :) Ale dziecku w końcu przestaje to wystarczać.


26.09.2014

22.09.2014

Takiego sponsora to my nie chcemy.

Kochani. Niestety, ale sponsorem naszej nieobecności jest paskudne choróbsko jakie dopadło Martynkę. Martynka nie chodzi do przedszkola, co kompletnie zburzyło mi nowy plan dnia, nie mogę pisać na vt od rana więc praca automatycznie przesunęła się na wieczór. Trzymajcie kciuki aby szybko wyzdrowiała i nie było potrzeby być w domu dłużej niż do końca tygodnia! A Martynka już, teraz chce iść do przedszkola, czym nas zaskoczyła niesamowicie. Na bieżąco piszemy na facebooku, jak nas tam jeszcze nie obserwujecie to klikajcie w znaczek z prawej strony pod menu :) No i niestety, ale mój plan blogowych zmian z okazji urodzin Martynki pewnie się przesunie. Ale co się odwlecze, to wiadomo ;))

16.09.2014

Ty pytasz jak było w przedszkolu, a ja mam ochotę zabić.

Dwa tygodnie przedszkola za nami. W teorii dwa. W praktyce sześć dni pobytu łącznie z obecnym, rozpoczętym trzecim tygodniem. Sześć niełatwych dla Martynki dni. Pełnych stresu i tęsknoty. Musi się dostosować do nowych warunków, nauczyć nowych reguł i zasad panujących w nowej grupie społecznej której częścią się stała. Jest dzielna. Chce tam chodzić, chce bawić się z dziećmi, ale wolałaby być tam ze mną. Nie płacze przy rozstaniu, ale z relacji przedszkolnych cioć wiem, że czasem trochę płacze w ciągu dnia. W jej życiu wydarzyła się największa jak dotychczas rewolucja.


12.09.2014

Dinozaur prosto z Peppy. Jak prawdziwy.

Mamy go od ...kwietnia? ...maja? Jakoś tak. I choć nie jest pocieszycielem ani towarzyszem codziennych zabaw, bo jak wiecie Martynka jednego pluszowego prawdziwego przyjaciela ma - puchatkowego prosiaka. To jest to pluszak, który zdecydowanie wyróżnia się z tłumu zabawek. Bo jest jedyny, wyjątkowy i niepowtarzalny. Zrobiony specjalnie dla Martynki.


09.09.2014

05.09.2014

Podsumowanie pierwszego tygodnia w przedszkolu.

Zaczęłam pisać pamiętnik. Taki zwykły, w zeszycie, dla Martynki. Może nie tyle pamiętnik, co wspomnienia z okresu przedszkolnego. Być może kiedyś będzie tak samo przeżywającą to wszystko mamuśką jak ja, przeczyta więc sobie że ja o nią też się przeogromnie bałam, martwiłam, że przeżywałam to wszystko okrutnie.