28.10.2014

Franuś, gdzie Ty masz głowę?

Joasia odwiedzała Bisia z kiosku codziennie po szkole. Codziennie wtulała się w pluszowe ciałko i szeptała do misiowego uszka najróżniejsze rzeczy. Żeby go kupić, musiała mieć 14 złotych. Kiedy po trzech tygodniach udało jej się uzbierać potrzebną kwotę - misia na kioskowej półce nie było...


Kuba obraził się na zimę. Chciał jeździć na swoich nowiutkich rolkach, a nie na sankach. Więc kiedy pewnego dnia rodzice zabrali go na wycieczkę do ośnieżonego lasu, w ramach obrażania postanowił w ogóle nie otwierać oczu. Do czasu, aż nie zauważył że śnieg jest niebieskawy...


Hubercik nie chce rano wstać. Kiedy w końcu lulaki postawiają go na nóżki, wychodzi z domu i razem z ukochanym kotem maszerują do przedszkola. Z jednej strony bardzo chce iść do przedszkolnych zabawek, ale z drugiej wolałby zostać w domu z mamą. Zanim zostanie sam w przedszkolnej sali upewnia się, czy na pewno po niego przyjdą. Żegna się i pędzi do sali, szukać ulubionego traktorka...


To zaledwie trzy fragmenty opowiadań, które znajdziecie w pięknie ilustrowanej książce "Franuś, Gdzie Ty Masz Głowę?" wydawnictwa Literatura. To zbiór, który bez wątpienia przypadnie do gustu każdemu przedszkolakowi - zarówno temu początkującemu, jak i starszakowi.


Książka napisana z perspektywy dziecka. Poruszająca duże problemy małych ludzi. Radość miesza się ze smutkiem, które nieraz zmieniają się jak w kalejdoskopie.


Bo kto jak nie dziecko, całkowicie na poważnie obrazi się na śnieg, by za chwilę zmienić zdanie i szaleć w białym puchu? Kto jak nie dziecko, będzie grymasić przed pójściem do przedszkola, by zaraz po przekroczeniu jego bram wesoło pobiec się bawić?



To książka, która aż kipi od emocji. Od spraw ważnych, które mogą nam dorosłym wydawać się błahe. Pozwala spojrzeć z punktu widzenia dziecka i wczuć się w jego odczucia.




Polecamy - dużym i małym.


____
Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Literatura.

0 komentarze:

Prześlij komentarz