08.10.2014

O Teleskopku i Teleskopce - Wrześniowy hit książkowy

Przy ulicy Astronomów,
w jednym z bardzo wielu domów,
mieszkał sobie razem z żoną
roztargniony pan Astronom.


Tak zaczyna się książka, która stała się Martynki hitem. Czytana jest codziennie do poduszki. I po śniadaniu. I w oczekiwaniu na obiad.

"Dzieci Pana Astronoma" Wandy Chotomskiej, wydana przez Wydawnictwo Literatura - to książka, w której ja zakochałam się od pierwszego internetowego wejrzenia. I od tego momentu wiedziałam, że Martynka też ją pokocha. Pomimo swoich zaledwie trzech latek, dużo zna pojęć z zakresu astronomii, interesuje się tematem, każe sobie włączać filmiki pokazujące wszechświat.
Nie pomyliłam się.


Kiedyś, kiedy przez teleskop
patrzył właśnie w dal niebieską,
kiedy w nos mu Księżyc świecił,
głos usłyszał - Mamy dzieci!

Teleskop i Teleskopka. To tytułowe dzieci pana Astronoma, małe brzdące chcące wszystko wiedzieć, słuchać, poznawać, odkrywać. Jak każdy maluch. Zadają pytania, a pan Astronom wylewnie im na nie odpowiada.
Książka podzielona jest na rozdziały - w jednych pan Astronom opowiada o słońcu, księżycu, planetach, gwiazdach, a w innych dzieci na przykład bawią się w planety, śpiewają piosenkę czy piszą list do słońca. Pomimo tego podziału, treść jest tak skonstruowana że ostatnie linijki rozdziału są zapowiedzią tego, o czym będzie kolejny.


Książka jest przepiękna. Cudownie wydana, z rewelacyjnymi ilustracjami.





Pomimo że do najkrótszych nie należy, czyta się ją jednym tchem. Pojęcia astronomiczne są wyjaśnione w niej jasnym i zrozumiałym dla dziecka językiem. No po prostu nie sposób się oderwać od lektury - ani nam, ani Martynce. Bardzo, bardzo Wam ją polecamy!

____
Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Literatura.

0 komentarze:

Prześlij komentarz