12.11.2014

Gdy umiera pupil...

Ciężko pogodzić się z tym, że czworonożny pupil, po tylu latach spędzonych pod jednym dachem, odchodzi. Jeszcze ciężej powiedzieć maluchowi, co się z nim tak właściwie stało. Jak wytłumaczyć, że nie zobaczy więcej zwierzaka?

Szabo był bardzo chory. Nie widział, nie słyszał i nie czuł - z racji podeszłego wieku. Ale ostatnio zaniemógł zupełnie. Prawie nie wstawał, nie wychodził na dwór. Piszczał i wył z bólu. Martynka to wszystko widziała. Wiedziała, że jest bardzo starym pieskiem i bardzo chorym. I o ile my w jakiś sposób mogliśmy się przygotować na to, że to najpewniej jego ostatnie chwile - ona nie.
I dziś go zabrakło. Martynka jutro rano obudzi się - i co jej powiedzieć?

Boję się powiedzieć jej, że piesek umarł bo był bardzo chory. Mam wrażenie, że dla niej choroba to choroba i będzie przerażona tym, że i jej się coś może stać, bo jest chora. Obawiam się również powiedzieć, że to dlatego że był bardzo stary - czy nie będzie przerażona, że w takim razie pradziadkom też coś się może stać?
Nie wiem co zrobić.

0 komentarze:

Prześlij komentarz