05.11.2014

Październik u Martynki.

Co się u nas działo w październiku, na bieżąco wiecie z facebooka. Zaczął się chorobowo...


I chorobowo się skończył. Ale w między czasie został pobity dotychczasowy rekord w długości chodzenia do przedszkola! Całe dwa tygodnie bez jednego dnia.


Było urodzinowo.


Tanecznie.



I dyniowo.


Było pasowanie na przedszkolaka, szaleństwa na placach zabaw, oglądanie bajek spod koca, przekupstwa aby wzięła jeszcze jedną łyżeczkę syropu...

Ostatniego dnia października miał być balik w przedszkolu, a była gorączka, kaszel i zapalenie gardła.

Za to listopad, pomimo że też chorobowy - będzie z ogromną ilością atrakcji! O których na bieżąco będzie na blogu :))

A jak Wam minął październik?

0 komentarze:

Prześlij komentarz