30.12.2014

Poświątecznie

Nie było nas tu trochę. Przedłużyłyśmy sobie święta. Ale, jako że już jutro ostatni dzień roku, pomyślałam sobie, że czas już powrócić. Podsumowanie jakieś zrobić. Zdjęć kilka pokazać. Ostatni raz w tym roku zachłysnąć się świąteczną atmosferą.


Lubię takie dni, kiedy niespiesznie można usmażyć naleśniki na śniadanie. Kiedy włóczymy się bez celu po okolicy, ze zmrożonych trawników próbujemy zbierać szron, skaczemy po zamarzniętych kałużach sprawdzając, kto zrobi w nich dziurę. Kiedy wypijamy gorącą herbatę po powrocie (w przypadku Martynki ciepłą wodę), zajadamy się owocami przed obiadem i budujemy z klocków, układamy puzzle, czytamy książki. Bawimy się bez końca. Bez komputerów, bez telefonów, bez muszę sprawdzić pocztę czy muszę tekst zredagować.

















Przygotowania do sylwestra już u nas trwają. Mamy zimne ognie, jak widzicie na załączonym zdjęciu. Mamy Krainę Lodu (zresztą oglądaną prawie codziennie), popcorn, hot dogi i wyjściowe piżamy specjalnie na tę okazję przygotowane. Będzie wieczór zdecydowanie filmowy. A później pewnie skoczymy na sylwestra do Krakowa czy gdzieś. Jak Martynce się przyśnie na kanapie w salonie. Mam plan obudzić ją o północy na fajerwerki, tak bardzo chce je zobaczyć.

----------------------------------
Gwiazdkowe zestawy Lego Duplo rozpakowane TU i TU
Tekturowe zabawki Leolandia opisane przez nas TU

0 komentarze:

Prześlij komentarz