04.01.2015

#projekt12 - Jeden na miesiąc

Pozazdrościłam tym, którzy mają czas na czytanie książek. Na oglądanie filmów. Pozazdrościłam już dawno, ale na zazdroszczeniu się kończyło, gdyż za nic nie potrafiłam wydłużyć doby. Dodać kilku godzin. Chociażby ze dwóch wieczorem. Teraz mam plan. Ambitny.


Nie porywam się z motyką na słońce i nie podejmuję wyzwania 52 książek w rok. Stwarzam sobie swój własny projekt. Jedna książka na miesiąc. Jeden nowy film na miesiąc. Co prawda jeszcze nie wiem tak do końca jak to zrobię, bo z VT nie zrezygnuję, z blogów nie zrezygnuję i z youtube też nie. Po cichu liczę, że Martynka będzie mniej chorować. Chcę też przestać marnować czas na bezsensowne, niepotrzebne rzeczy, od których nie umiałam, czy może bardziej nie chciałam się dotychczas uwolnić.

12 książek, 12 filmów, 12 celów/marzeń/planów do zrealizowania w tym roku. Po jednym na każdy miesiąc.
#projekt12 - czas start!

0 komentarze:

Prześlij komentarz