08.02.2015

Jak to jest z tą wyprzedażą w 5-10-15?

Głębokim uczuciem darzę wyprzedaże. Zapewne jak każda z Was, uwielbiam kupować w niskich cenach. Ponad wszystko preferuję te dokonywane online, które mogę robić kiedy Martynka śpi. Z reguły jestem z tego typu zakupów zadowolona. Jednak jest taki jeden sklep, do którego nie ma się chęci wracać po tym, co u nich na stronie się zastaje. Mowa o 5-10-15.

Znać na pewno go znacie, ale czy korzystacie z jego usług? Jestem ciekawa czy macie takie same odczucia co do niego jak ja?

Już piszę o co chodzi.
Wchodzimy sobie w dział "SALE" odpowiedni dla wieku naszego malucha. I przeglądamy ubranka. Walą nas po oczach na czerwono napisy "Promocja 60%", "Promocja 70%", ceny tak niskie, że długo się nie ma co zastanawiać - klikamy i chcemy kupić! Ale, ale, wolnego... Klikamy i co widzimy?


Najpierw straszy nas informacja, że to są ostatnie sztuki. Spieszymy się zatem i ekspresowo przewijamy stronę na rozmiary! A tam zaskoczenie - zero rozmiarów. Dosłownie ZERO, ani jednej sztuki z żadnego. A przeglądając menu z ubraniami, wyglądało na to że coś tam być powinno.


Każda z tych bluzek widoczna na powyższym zdjęciu nie była dostępna. Lecz zamiast "brak produktu" wesoło widnieje przy nich znak, że trwa promocja. Przy niektórych nawet nie ma oznaczenia ostatnich sztuk! I tak jest z większością ubrań, które są oznaczone znaczkiem promocji powyżej 50%. Niby są, ale jak się w nie kliknie to nic nie widać...

Na swoim fanpage'u sklep tłumaczy się, że:
"W związku z tym, że jest to asortyment wyprzedażowy, ubranka bardzo szybko znikają ze sklepu."
"nasza promocja cieszy się ogromnym zainteresowaniem, dlatego niektóre ubrania mogły już się wyprzedać."
Spoko - to wszystko można zrozumieć. Takie ceny, to szybko znikają. Ale dlaczego w e-sklepie widnieją one jako produkty dostępne?

Jakiś czas temu chciałam kupić u nich bluzę. Czarną, z pandą - Martynka miała fazę na pandy. Kosztowała niecałe 70zł więc zakup ten odkładałam w czasie licząc, że może będzie ona na wyprzedaży. A i owszem - była. Raz, jeden jedyny raz jakoś na początku wyprzedaży wchodząc na stronę sklepu była w rozmiarze Martynki. Był jej rozmiar pogrubiony, czyli dostępny! Nie zastanawiając się długo dodałam do koszyka i chcę się udać do kasy celem zapłacenia. Przechodząc na kolejną stronę co widzę? Że towar w wybranym rozmiarze nie jest już dostępny. Na usta cisną się same niecenzuralne słowa. Po jakimś czasie sytuacja podobna - gdy bluza całkowicie zniknęła z magazynu i nie było żadnego rozmiaru, nie otrzymała statusu "brak produktu" tylko nadal widniała jako produkt promocyjny.
Gdzieś mi mignęła na fanpage'u wiadomość od sklepu, że to dlatego że jest jakieś opóźnienie w odświeżaniu. Można to zrozumieć, gdyby to trwało z godzinę, no dobra - dwie godziny. Ale kilka dni?

Ps. Tekst ten pisałam wczoraj. Dziś wchodzę na stronę sklepu i większość produktów Sale widzę z oznaczeniem "brak produktu". I zamiast wyświetlać się na końcu (tak jak to robi np Smyk, najpierw są te dostępne), mieszają się z tymi promocyjnymi i niestety górują nad nimi. Wygląda to mniej więcej tak:


A Wy macie jakieś doświadczenia z tym e-sklepem? Lubicie robić u nich zakupy?

0 komentarze:

Prześlij komentarz