22.02.2015

Krówkowy zawrót głowy

Kocham krówki. Ze wszystkich cukierków świata, to właśnie je lubię najbardziej. Więc w ramach zamieniania chemii na jedzenie, postanowiłam poszukać przepis na domowe krówki. I znalazłam - przepis idealny na krówki, które miały gwarantować słodki orgazm!


Przepis pochodzi ze strony eksperymentalnie.com.
Do zrobienia krówek potrzebujemy:

- 300 ml niesłodzonego mleka skondensowanego
- 150 g cukru
- 65 g masła

Wszystkie składniki wrzucamy do garnka i gotujemy. Gdy zaczną się gotować, zmniejszamy "ogień" (nie wiem jak to nazwać w elektrycznej płycie, zmniejszamy prąd?? ;)) i gotujemy dalej ciągle mieszając. Masa musi zgęstnieć. Z wyżej wymienionej strony i cytowanego tam źródła inspiracji krówek dowiedzieć się można, że czas przygotowania wynosi około 15 minut. Mi zeszło dużo dłużej. DUŻO dłużej. Po 30 minutach mieszania zaczęłam tracić nadzieję że zjemy krówki. Po 40 minutach miałam ochotę wylać to do zlewu, ale nagle zdałam sobie sprawę, że coś gęstnieje! Mieszałam dalej, masa powolutku gęstniała - od tego momentu trzeba pamiętać, aby ani na chwilę nie zaprzestać mieszania bo się wszystko przypali!

Jeszcze zanim przystąpimy do przygotowania cukierków, warto przygotować sobie jakąś foremkę, niewielką najlepiej żeby wyszły prawdziwe cukierki a nie raczej kosteczki czekoladek jak mi ;)) Na smak to oczywiście wpływu nie ma, ale jakbyśmy chcieli komuś w prezencie je podarować to ładniej będą wyglądać o kształcie krówek. Może to być keksówka - koniecznie wyłożona folią spożywczą, a nawet siatką foliową (nie miałam folii, użyłam siatki, a dopiero później przeczytałam, że mogłaby też być folia aluminiowa albo papier).

Wracamy do naszej masy - kiedy nabierze ładnego beżowego koloru i stanie się dość gęsta, wylewamy do uprzednio przygotowanej formy i wstawiamy do lodówki. Nie trzeba przykrywać od góry, no chyba że nie macie sterylnej lodówki (ja akurat mam na tym punkcie świra), to lepiej je zabezpieczyć, żeby nie przeszły jakimiś zapachami. Najlepiej zrobić je wieczorem, żeby przez noc postały i rano będą gotowe.

Na wyżej wymienionej stronie przeczytałam, że krówki są fantastyczne w smaku. No mnie niestety trochę rozczarowały. Spodziewałam się czegoś bardziej... krówkowego. Owszem, te cukierki są bardzo smaczne! Bardzo toffi, ciągnące się i w ogóle niebo w gębie, ale niestety nie zaspokajają mojej potrzeby zjedzenia krówek.

0 komentarze:

Prześlij komentarz