06.03.2015

Wierzysz w życie po porodzie..?


W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał drugiego:
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś tam musi być! Mnie się wydaje, że my po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie później.
- Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by to miało wyglądać?
- No nie wiem. Pewnie będzie więcej światła. Może będziemy biegać, albo jeść buzią..
- To nie ma sensu! Biegać się nie da, a kto widział żeby jeść ustami? Przecież żywi nas pępowina!
- No ja nie wiem.. Ale na pewno zobaczymy mamę i będzie o nas dbać.
- Mamę? Wierzysz w mamę? Kto to w ogóle według ciebie jest?
- Przecież jest wszędzie wokół nas. Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
- Nie wierzę! Żadnej mamy nie widziałem, czyli jej nie ma.
- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero później...



W związku z tym, co się wczoraj stało - tak mi się przypomniało.
Chcę wierzyć, że coś tam jest. Że kiedyś wszyscy się spotkamy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz