16.04.2015

Internetowe zakupy w... aptece?

Jeszcze kilka tygodni temu pukałabym się w głowę, gdyby ktoś mi proponował zakupy w aptece internetowej. Nie wiem dlaczego - jakoś wydawało mi się, że jak apteka to tylko taka, do której można wejść, porozmawiać z farmaceutą, kupić osobiście. Do czasu...


...aż na instagramie zobaczyłam u kogoś zamówioną paczkę z takiej apteki. Apteki Gemini* dokładniej. Zajrzałam na stronę. Przeleciałam kilka działów. Zaskoczył mnie ogrom dostępnego asortymentu. Porównałam kilka strategicznych w tamtej chwili lekarstw, które akurat Martynka brała - ich ceny w Gemini były bardzo przyzwoite. Obejrzałam i wyłączyłam.

I tak mijały dni. W końcu zebrałam się w sobie i zrobiłam przegląd naszej domowej apteczki. Zrobiłam listę rzeczy, których zapasy się kończą. Wieczorem, na spokojnie usiadłam przy komputerze i wklepałam adres Gemini. Nie omieszkałam przy okazji porównywać cen dodawanych do koszyka produktów - szczęśliwie na większości pudełek są ponaklejane ceny, więc problemem to nie było. Okazało się, że już pierwszy z brzegu syrop przeciwwirusowy jest o ponad 10zł tańszy niż ten kupiony w aptece stacjonarnej. Przy okazji do koszyka wskoczył mi także test ciążowy, który "wykrył" Kropka (aczkolwiek kupując go nie miałam jeszcze zamiaru używać ;)) - wiecie ile kosztował? Trzy złote!!!! Dzień po jego zrobieniu za taki sam (płytkowy, tylko innej firmy) w aptece koło domu zapłaciłam 12zł.
Jednakowoż, żeby takie zakupy były opłacalne, muszą być większe - pojedynczych egzemplarzy zwyczajnie nie warto zamawiać, bo przesyłka kosztuje 12zł.

Kiedy już za zakupy zapłaciłam i przyszło oczekiwać na kuriera, lekko się denerwowałam - to są przecież delikatne, szklane przedmioty, a jak to z kurierami bywa to każdy wie. Okazało się, że niesłusznie - każdy poszczególny syrop był grubo owinięty folią bąbelkową (pastylki były zbiorczo), a wszystko razem także porządnie w pudełku zabezpieczone. Dodatkowo jakieś próbki kremów i maseczek znalazły się w środku (może powyżej jakiejś kwoty są gratisy?) Nie spodziewałam się zupełnie, więc tym bardziej moje zaskoczenie było ogromne!

I tym sposobem, skończy się chodzenie do apteki po leki przeciwbólowe, witaminy czy inne które się przydają - raz na trzy-cztery miesiące ich zapas będziemy robić internetowo. A najbardziej spodobało mi się w tym to, że mogę przejrzeć każdy dostępny lek z danym składem, porównać stężenie, ilość w opakowaniu, ceny. Dzięki temu odkryłam wiele na prawdę godnych zakupu lekarstw, które w porównaniu do reklamowanych w telewizji marek są śmiesznie tanie!

-----
*to nie jest wpis sponsorowany. Aczkolwiek polecam gorąco zakupy w aptece Gemini, bo ją sprawdziłam osobiście :))


PS. Pozostając w temacie - czy wiesz, że nie wszystkie internetowe apteki są legalne? Że można natknąć się na taką ze sfałszowanymi lekami? Ja pojęcia nie miałam! Wydawało mi się, że co jak co ale apteki czy lekarstw nikt podrabiać nie powinien... Byłam w wielkim błędzie. Ale już wiem, jak fałszywą internetową aptekę odróżnić od legalnej. Wszystkie informacje na ten temat zawarte są na tej stronie: http://drogadosiebie.pl/apteka-internetowa/ 


0 komentarze:

Prześlij komentarz