03.04.2015

Wielkanoc w naszym domu...

Martynka to kolekcjonerka. Albo może raczej zbieraczka? Nie, kolekcjonerka zdecydowanie ładniej brzmi. Martynka kolekcjonuje wszystko, co jej się spodoba. Wszystko, co się przyda a także to, co zastosowania większego nie ma. Kiedy więc zobaczyłam, jak Martynki babcia wystawiła u siebie na stole wszelakie ozdóbki wielkanocne, chwyciłam się za głowę... Babcia za to ochoczo zaprosiła do siebie Martynkę i pytając, czy coś jej się z tego przyda? Zaczęła pakować do reklamówki wszystko, na co Martynka wskazała paluszkiem.


Martynka przygarnęła oczywiście wszystko. Dla babci był to zdaje się idealny sposób, aby pozbyć się świątecznych ozdób niewiadomego pochodzenia ;))

Martynka porozstawiała ozdóbki po kątach. I tak mamy teraz klimatycznie, zajączkowo, kurczaczkowo w domu:







Zrobiłyśmy świąteczne kartki dla dziadków. Podpisałyśmy je rączką Martynki. Jak zawsze przy tego typu pracach, bawiłyśmy się świetnie! Jeżeli jeszcze nie macie upominków dla dziadków, polecamy odciśnięte rączki-zajączki :))



Martynka dzielnie pomagała także przy mazurku. Lubicie mazurek? U nas zawsze był kupowany gotowy, który mi osobiście nigdy nie smakował. Zrobiony własnoręcznie, jest rewelacyjny!!! Polecam Wam, bo robi się go praktycznie ekspresowo - u nas na kruchym spodzie jest w tym roku dżem wiśniowy i krówkowa masa kajmakowa. Przepisów w internecie całe mnóstwo - ja korzystałam ze strony kotlet.tv








Mazurek został szczodrze przez Martynkę ozdobiony płatkami migdałów. Drugi, mniejszy zrobiony z odciętych resztek, także zasypany migdałami. Stoją teraz i pachną... I nie wiem, jak wytrwają do niedzieli.

Ale Wielkanoc w naszym domu, to także [a dla Martynki prawdopodobnie przede wszystkim] Zając. Niby Zając nie przynosi jakichś wielkich prezentów, niby w tym roku miało być symbolicznie, a wyszło jak zawsze - będzie hulajnoga i trampolina. I Czuczu i książki i oczywiście słodycze. Nie mogę się doczekać jutrzejszej nocy - panowie w świetle halogenów będą składać trampolinę na ogrodzie, aby rano, gdy dziewczyny wstaną była rozstawiona. Bo już jutro, na Święta przyjeżdża do nas rodzinka Madzi - będą u nas spać, co napawa Martynkę ogromną radością :))


Życzymy Wam zdrowych, rodzinnych Świąt kochani!

0 komentarze:

Prześlij komentarz