08.05.2015

Jeździk idealny? - Martynka vs TwistCar

Ideały nie istnieją. Wie o tym każdy. I nie mam zamiaru Was przekonywać, że TwistCar taki jest - bo sama jeszcze o tym nie wiem. Zobaczymy jak przetrwa to lato :)) Niemniej jednak, jestem pod wrażeniem tego pojazdu. I ciągle próbuję dojść do tego, jak on działa?


Siadam. Ruszam kierownicą prawo - lewo, prawo - lewo. I jadę. Skręcam bez najmniejszego problemu. Nawracam jednym ruchem ręki. No jak to tak?


Martynka to pojętna uczennica. Pomimo, że przy pierwszym podejściu nie dała się namówić na ulokowanie nóżek w odpowiednim miejscu i ruszaniu kierownicą, tak już przy próbie numer dwa (po zaprezentowaniu przeze mnie jak to się robi) świetnie jej to szło.

Zobaczcie sami:


Gorąco zapraszam Was także na stronę naszą, gdzie znajdziecie pełną recenzję wzbogaconą jak zawsze o wersję video, na którego końcu jest poszerzony test praktyczny o udział naszej ponad dwuletniej Madzi. To tak gdyby ktoś pytał, czy TwistCar nadaje się dla dzieci mniejszych niż trzylatki - owszem, nadaje się! :)) A recenzja TU.

0 komentarze:

Prześlij komentarz