17.08.2015

Jak urządzić pokój dla dwójki dzieci?

Pokój Martynki już wkrótce przestanie być pokojem tylko Martynki. Wprowadzi się do niej Oliwka i Martynka doskonale o tym wie (swoją drogą, coraz bardziej nie może się tego doczekać, coraz częściej pyta, kiedy się siostrzyczka urodzi i mówi, że bardzo za nią tęskni jak jest w brzuchu :)) Nieunikniony jest więc przemeblowanie pokoju, o którym coraz intensywniej myślę. Za wiele robić nie będziemy, nie mamy ochoty na malowanie ścian (na których jakby nie patrzeć, rok temu był kolor zmieniany), jedynie trzeba będzie poskładać nowe meble i poprzestawiać stare tak, aby było jak najlepiej. Bo listę tego, co znajdzie się w pokoju, już od dawna mam.


Nie będę wam pokazywać, jak wygląda pokój obecnie, gdyż przerazilibyście się. Ilość zabawek w najróżniejszych pudłach, gdyż nie ma gdzie tego trzymać, przeraża.. Oczywiście nie mam zamiaru likwidować tej góry umilaczy czasu, jedynie znaleźć dla wszystkich odpowiednie miejsce - dla tych, które są jak również dla nowych, ale także dla zabawek niemowlęcych które czekają w garderobie na nową właścicielkę.
I tak pokój na chwilę obecną wyposażony jest w:


1. Łóżko Pinewood. Pisałam o nim tu - klik.Ciągle się trzyma i ma się dobrze, więc naturalnie w pokoju zostaje.
2. Regał Ikea. Będzie on przeniesiony do Marcina pomieszczenia w którym pracuje, a jego miejsce zajmie coś większego.
3. Stolik Ikea. Dostaliśmy w spadku po kuzynach, miał być na ogród do zabawy, został jednak w domu. Tylko krzesełka do niego kupić trzeba, bo puchatkowe z którego Martynka korzysta jest lekko za niskie.
4. Regał Jysk. Jest biblioteczką i taką też funkcję będzie pełnił nadal.
5. Skrzynio-ławka Ikea. Bardzo pojemna, mieści w sobie największe zabawki, a dodatkowo można na niej usiąść na mięciutkiej poduszce - też zostaje rzecz jasna.

A co się pojawi nowego?


1. Łóżeczko Amal Plus. Z tej samej firmy miała Martynka (tylko w kolorze drzewa bukowego), nie zastanawiam się więc nawet nad innymi i kupujemy to.
2. Dywan Ikea. Obecnie w pokoju leży puchatkowy, którego stan ewidentnie wskazuje na koniec jego żywota. Jego miejsce miał zająć co prawda dywan w ulice, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej wolałabym coś w stonowanych kolorach. Ten wydaje mi się z dotychczas oglądanych najlepszy, można po nim skakać, a nie jest jakoś bardzo pstrokaty. Aczkolwiek co do dywanu, muszę jeszcze przejrzeć inne sklepy.
3. Krzesełka Ikea. Oczywiście sztuk dwa, żeby były do stolika.
4. Lampka nocna Ikea. Marzyło mi się co prawda kupić Cotton Ball Lights, ale po ostatnich opiniach czytanych na różnych blogach raczej z tego pomysłu zrezygnuję. Prawdopodobnie na ścianie zawiśnie księżyc albo gwiazdka. No chyba, że Martynka wybierze inny wzór, choć ciągle się waham czy dać jej ten wybór, bo przypuszczam że wrócimy do domu z różowym kwiatkiem albo czerwonym sercem. A mi jakoś bardziej do jasno żółtych ścian i niebieskich dodatków pasuje księżyc lub gwiazdka.
5. Regał Ikea. Identyczny jak mamy, tylko zamiast czterech półek - szesnaście. Z nim na pewno nie zabraknie miejsca na puzzle, gry i książki.
6. Pudełka na regał Ikea. Obecnie mamy cztery niebieskie. Niestety z tego co widzę na stronie, już ich w tym kolorze nie produkują, a z najbardziej pasujących są te żółte. Jednak nie jestem jeszcze pewna czy większą ilość niż ta co jest potrzebujemy, muszę to przeanalizować dokładnie przy okazji najbliższych porządków w zabawkach.


Jedyne co mnie "dobija" to przechowywanie maskotek. Mamy ich ogrom i zero pomysłu, co z nimi zrobić. Najchętniej pozbyłabym się chociaż części, ale nie umiem dokonać selekcji wśród nich. A Martynka kocha je wszystkie. W łóżku ma całą armię pluszowych przyjaciół, reszta mieszka w trzech dużych przezroczystych pudłach z Ikei i nie podoba mi się to zupełnie.
Macie jakieś pomysły na ciekawe ich przechowywanie?

0 komentarze:

Prześlij komentarz