02.09.2015

Skarpetki w sandałkach?

O tym, że połączenie skarpetek i sandałków do najszczęśliwszych nie należy, nikogo przekonywać nie trzeba. Jednak o ile u osoby dorosłej wygląda to co najmniej dziwnie, o tyle nie rozumiem afery wokół noszenia przez dzieci tego zestawu. Ja wiem, dziecko to też człowiek tylko mały, trzeba go uczyć co wypada a co nie, ale są sytuacje w których od tych zasad odejść można.


Sytuacja numer jeden:
Jest lato. Upał. Idziemy na plac zabaw i wiem, że będziemy bawić się w piaskownicy. Wiem też, że niespełna dwuletnia wówczas Martynka wpadnie w histerię kiedy piasek wsypie się jej do butów i dotknie bosej stópki. Wiem, że będzie siedziała na krawędzi tej piaskownicy i co chwilę wysypywała z płaczem ten piach, że nie będzie się wcale dobrze bawić. A jest 30 stopni w cieniu... Co robić? Ubrać skarpetki i tenisówki, bo nie wypada odkrytych butów na nie-bosą nóżkę, niech się gotuje w tym upale?

Sytuacja numer dwa:
Koniec sierpnia. Z upałami się już pożegnaliśmy, z rana jest można by nawet powiedzieć dość chłodno. Ale wiem, że za dwie, trzy godziny będzie dużo cieplej, słońce świeci i zdecydowanie będzie pogoda na sandałki. Jednak wychodzimy z domu z samego rana. Ja i Martynka. Nie towarzyszy nam wózek, w który można by wrzucić buty na przebranie. Idziemy daleko, nie chcę dźwigać w torebce niepotrzebnych rzeczy. A w stópki zimno póki co. Mam ubrać jej adidasy, bo czterolatce nie wypada w skarpetkach, które swoją drogą za dwie godziny zdejmie?

Szczerze? Nigdy się nie zastanawiałam czy wypada dzieciom zakładać skarpetki czy nie. Do czasu, aż zaczęłam czytać na ten temat na blogach. Czy ja krzywdzę me dziecko ubierając mu na stópki skarpetkę i na to sandałek? Nie sądzę. Jest jeszcze mała, ma być jej przede wszystkim wygodnie. Ma czas na to żeby się uczyć, co z czym się nosi.
Na szczęście z tego co widzę na placach zabaw, w przedszkolu, na spacerach, większość mam myśli w ten sam sposób co ja. A kto wie, może ci co najgłośniej w tym temacie w internecie krzyczą, w rzeczywistości też te skarpetki zakładają swym pociechą...

0 komentarze:

Prześlij komentarz