31.10.2015

Październikowy przegląd książkowy

Październik był wybitnie książkowy. Na naszej stronie Dzieciaki Testują mogliście zobaczyć ich aż kilkanaście! A to nadal tylko maleńki skrawek naszej biblioteczki. Jeżeli zaczynasz myśleć już pomału o świętach i o prezentach, może zainteresuje Cię coś z poniższych pozycji? Zapraszam Cię gorąco na przegląd książkowy!


Na początek coś raczej dla mam. Książka, która rzuci nowe światło na drugie śniadania poza domem. "Piramida w kuchni na wynos" wydawnictwa Wilga to proste i szybkie przepisy na posiłki, które można spakować w lunchboxy - ale nie tylko! Zobacz sama - klik.


Zastanawiałaś się kiedyś, jak nauczyć malucha poszczególnych miesięcy? Jak go zapoznać z tym, co się w danym miesiącu dzieje, jakie zwyczaje panują, jak zmienia się przyroda? Książka "Jaki to miesiąc" wydawnictwa Muchomor przyjdzie Ci z pomocą! - klik.


Książeczki z serii "Maluszek patrzy" wydawnictwa Galaktyka pokazywałyśmy już po części we wrześniu, ale teraz pojawiła się recenzja pozostałych pozycji które się pojawiły w kolekcji. Dla każdego maluszka coś odpowiedniego :) - klik.


Nie wiem dlaczego kiedyś nie byłam fanką książek obrazkowych. Może nie tyle co nie byłam, a po prostu nie kupowałyśmy ich. Wydawało mi się, że nie zainteresują Martynki. Oj, jakże się myliłam! Kiedy do naszej biblioteczki trafiło ich kilka egzemplarzy - każdy zachwycił mnie ogromnie! "W zoo jest zawsze wesoło" wydawnictwa Debit jest jedną z nich. Dodatkowo ma coś, co zdecydowanie uatrakcyjnia jej oglądanie, zresztą sprawdź sama - klik.


"Wędrowały dwa wielbłądy" wydawnictwa Mila - jeżeli jeszcze go nie znasz, koniecznie to zmień. Te pięknie wydane książki bez wątpienia warto mieć na swojej półce. W tej znajduje się cała masa cudownych wierszy, nie tylko o wielbłądach - klik i jesteś w recenzji.


"Co tu się kryje?" to kolejna obrazkowa książka od wydawnictwa Debit, która nas oczarowała i którą regularnie przeglądamy. Niesamowicie kolorowa, z mnóstwem szczegółów, zresztą zobacz sama - klik.


"Marysia i wycieczka do zoo" wydawnictwa Debit być może nic Ci jeszcze nie mówi, ale jestem pewna że o serii z sympatycznym misiem koala o imieniu Marysia i jej rodzinką słyszałaś. W tej części misie idą na wycieczkę do zoo i przy okazji uczą się ważnej rzeczy. - klik.


W kolejnej książce, tym razem od wydawnictwa Skrzat maluch dowie się, dlaczego nie należy mówić czegoś innego i robić rzeczy przeciwnej. "Maks uczy się na błędach" w przystępny dla przedszkolaka sposób opisuje, że każdy te błędy popełnia, ale powinien wyciągnąć z nich wnioski i zapamiętać, dlaczego nie powinno się w ten sposób postępować. - klik.


Jeżeli lubisz książki z oryginalnymi ilustracjami, ta może przypaść Ci do gustu. "O kocie, który merdał ogonem" wydawnictwa Muchomor to historia kota, który bardzo chciał pójść do szkoły, psiej szkoły. Czy mu się to udało? - klik i dowiesz się więcej :)


Sporo u nas książek o oczekiwaniu na rodzeństwo - przez wzgląd na ciążę rzecz jasna. "Lena. Witaj, braciszku" wydawnictwa Debit jest jedną z nich. Jestem pewna, że u niektórych oczekujących na powiększenie rodziny sprawdzi się rewelacyjnie, jednak u nas nie jest zbyt często czytana. Dlaczego? O tym w recenzji - klik.


Książka "Jak pies z owieczką" wydawnictwa Skrzat bardzo przypadła Martynce do gustu. Kolorowe ilustracje w połączeniu z przygodami niesfornej owieczki, z którymi przedszkolak niejako może się utożsamić, a także ciekawe propozycje prac plastycznych i - dla rodzica pytań, dzięki którym można łatwo rozpocząć rozmowę na temat przeczytanej właśnie historii, sprawiają że książkę czyta się niezwykle przyjemnie. - kliknij aby przejść do recenzji.


Książki z morałem są niezwykle pożądane. "Jak kózka uczyła się pływać" wydawnictwa Dobra Literatura pokazuje, że nie można być najlepszym we wszystkim, że trzeba robić to, w czym się czuje na prawdę dobrym i rozwijać w tym kierunku. Polecam gorąco! - klik.


Książki podłogowe. Ogromne. Nie tylko do czytania, ale także do wypełniania - kolorowania, łączenia kropek, rysowania. Seria "Śnieżek i Węgielek" wydawnictwa Alegoria to pierwsze tego typu książki w naszej biblioteczce i od początku skradły nasze serca. Mają tylko jeden, malutki minus - jaki? O tym w recenzji - klik.


"Mysi domek: Sam i Julia" wydawnictwa Media Rodzina po prostu kocham! Uwielbiam! Mogłabym oglądać bez końca! Jeżeli jeszcze jej nie znasz - kliknij koniecznie. Może też się zakochasz?


Historię Małego Księcia zna prawdopodobnie każdy z nas. Czytana przez nas w czasach szkolnych, od niedawna - dzięki wydawnictwu Znak może być czytana z młodszymi dziećmi. "Mały Książę dla dzieci" to skrócona wersja, ale niczym nie odbiegająca od oryginału. Idealna dla przedszkolaków. - klik.


Masz swoich faworytów wśród powyższych książek? :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz