13.11.2015

Po co Ikea odmienia swe produkty?

Lubię Ikeę. W tygodniu od rana, kiedy jest tam stosunkowo pusto, uwielbiam spacerować ikeowymi alejkami i oglądać co tam ciekawego mają. Niejeden mebel czy dodatek z tego szwedzkiego sklepu jest w naszym domu. Kiedy jednak nadszedł czas na udoskonalenie pokoju dziewczynek i kupienie tam pewnych elementów wyposażenia, nadeszło rozczarowanie - dlaczego nie znajdziemy tam już tego, czego szukamy?



Dostaliśmy kiedyś stolik. Kupiony był zapewne kilka lat temu, początkowo miał służyć do zabaw na ogrodzie, ale doszłam do wniosku że szkoda go tam. A Mamut to (mam wrażenie) porządne mebelki, więc stolik może znaleźć się w pokoju dziewczynek zamiast tego małego białego, który tam był. Wystarczyło kupić do niego krzesełka. I tu się lekko poirytowałam, gdyż - po powrocie do domu okazało się, że krzesła dostępne w Ikei obecnie zupełnie nie pasują kolorystycznie do stolika sprzed kilku lat.


Podobnie sprawa wygląda z pudełkami na regał. Niebieskie kupiliśmy w zeszłym roku, w tym chciałam ich jeszcze kilka jako że dużo zabawek w sobie mieszczą. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że niebieskich już nie produkują. Z dostępnych czarnych, różowych, biało-kwiatowych i żółtych, najodpowiedniejsze do wystroju pokoju wydały mi się te ostatnie.


Jednak nadal zadaję sobie pytanie, po co Ikea zmienia coś, co wcale zmiany nie wymaga. Żeby życie utrudnić i przyczynić się do podniesienia ciśnienia kobiecie w ciąży kiedy okazuje się, że nie ma tego po co przyjechała?

0 komentarze:

Prześlij komentarz