23.12.2015

A właśnie że będę robić zakupy w wigilię

O akcji (czy jakkolwiek to nazwać) nie robienia zakupów w wigilię i sylwestra słyszy się od iluś już lat, co roku. Co roku apelują, aby nie chodzić do sklepów w te dni. A ja to będę robić. Wiecie dlaczego?

Źródło: pixabay.com

Bo to dzień jak każdy inny. Wigilia i sylwester to dni powszednie. A sprzedawcy, zamiast narzekać że muszą iść wtedy do pracy, powinni się raczej cieszyć że sklepy otwarte są krócej. Spokojnie zdążą na kolację wigilijną, czy też na szampana w sylwestrową noc. W przeciwieństwie do osób wykonujących inne zawody...

Bo tak w ogóle, to dlaczego pracownicy sklepów mają być uprzywilejowani? Dlaczego nie zrobimy w takim razie akcji: nie jeździjcie komunikacją miejską w wigilię, nie chorujcie, nie spędzajcie sylwestra w hotelach czy restauracjach? Tam też pracują ludzie, też mają swoje rodziny i najchętniej też spędziliby te dni z nimi. A trzeba wziąć pod uwagę, że oni nawet w Boże Narodzenie i 1 stycznia nie mają wolnego. Chcąc być fair, trzeba by w takim razie zorganizować taką akcję dla każdej grupy zawodowej, niech nie pracują sprzedawcy, kierowcy mpk, pracownicy hoteli, restauracji, lotnisk i dworców pkp, lekarze, strażacy, policjanci... No bo dlaczego ludzie pracujący w sklepach mają być uprzywilejowani?

Ps. Czy ktoś ich zmusza do pracy w tym zawodzie? Wydawało mi się, że każdy ma wolny wybór w tym, co chce robić. Nie pasuje handel, można zmienić na inną branżę. A nie wydziwiać z jakimiś chorymi akcjami...

0 komentarze:

Prześlij komentarz