29.12.2015

Oliwia ma miesiąc!

I stało się. Nasz Pączuś malutki, Okruszek najsłodszy, cztery dni temu skończył miesiąc. Całe 30 dni. 730 484 398 godzin. I tym sposobem, Oliwcia awansowała z noworodka na poziom niemowlaka. Czy coś się zmieniło?



A i owszem. Zmieniło się i to wiele. Rewolucja cała się wydarzyła, ale to przecież oczywiste w przypadku, gdy na świecie pojawia się nowy człowiek. Wywróciło się wszystko do góry nogami - znów, z tym że teraz również i w życiu Martynki. I tego najbardziej się obawiałam.
A czy było czego się bać?
Po miesiącu mogę powiedzieć, że nie. Martynka bardzo dobrze przyjęła siostrę i ani przez moment nie okazała zazdrości. Kilka razy dała wyraz swemu niezadowoleniu z płaczu Oliwii (ja biorę tą kanapkę i idę jeść do mojego pokoju bo tego płaczu nie da się słuchać. Albo: będę w swoim pokoju, nie chcę iść do płaczowni), ale na tym się kończyło. Początek ich relacji więc można zaliczyć do bardzo udanych.

Jestem wygodnicka. Nienawidzę wychylać nocą nosa spod kołdry. Więc dla wygody mej, Oliwia zamieszkała w naszym łóżku. Tak, tak - ma wydzielony swój kącik przy ścianie. Kiedy budzi się głodna, wystarczy że przesunę się do niej (wraz z kołdrą, nie muszę spod niej wychodzić!), ona się podłączy do "zbiornika pokarmowego" i pije, pije i pije. A ja kontempluję nad tą małą słodką główką, nie musząc podnosić nawet swej głowy z poduszki.

Oliwia lubi się kąpać. Punkt ten zasługuje na szczególne wyróżnienie, ponieważ mam w pamięci krzyki Martynki wydobywające się z jej małych płucek podczas moczenia dupci w wodzie. Oliwka płakała raz, może dwa na samym początku. I później już nie. Ewidentnie lubi kąpiele.

A jak się zmienił nasz miesięczniak?
Pod względem spania niewiele - nadal sporo śpi. Pod względem jedzenia również prawie nic - konsumuje średnio co 2-3 godziny. Zmieniła się również wagowo, ale to naturalne. Wzrostowo chyba też bo jak teraz na nią patrzę, to nie mogę sobie wyobrazić jak ona mogła mi się w brzuchu zmieścić.. Ma coraz dłuższe okresy czuwania (na szczęście w dzień, nocami śpi z przerwami na mleko tylko). I robi przecudowne, śmieszne minki kiedy jest najedzona i planuje zapaść w sen. A my niecierpliwie czekamy na pierwsze świadome uśmiechy :)

____
W sesji zdjęciowej na potrzeby tego wpisu udział wzięli:
-> miesięczniak Oliwia
-> drewniana świeczka o numerze 1 z drewnianego tortu Martyny
-> kocyk Sensillo, najcieplejszy i najmilszy kocyk świata
-> smoczek Mam Start, przyjazny niekontrolowanym ruchom mini-rączek 

0 komentarze:

Prześlij komentarz