21.03.2016

Cześć

Coś się wypaliło. Odeszło i wrócić nie chciało. Wraz z narodzinami Oli moja doba skurczyła się drastycznie, a nocne pobudki nie pozwalając dostatecznie wypocząć sprawiły, że mi się nie chciało. Tak zwyczajnie przestało mi się chcieć tutaj pisać.