13.04.2016

Toujours z Lidla - warto kupić czy nie?

Kiedy kilka dni temu kurier zrobił nam niespodziankę i przyniósł paczuchę w lidlowym kartonie (widzieliście na instagramie? - klik), a po rozpakowaniu jej ujrzałyśmy całe mnóstwo wspaniałości dla naszej Olinki, bardzo się ucieszyłam. Dlaczego?


Przede wszystkim dlatego, że wiedziałam już, że będę mogła się z czystym sumieniem tu na blogu pozachwycać pieluszkami. Bo skuszona reklamami w tv, kupiłam je wcześniej. I nie omieszkałam od razu na Olinkowej pupci przetestować.
I jak wrażenia?
Zaje... no ten, świetne! Pieluchy wizualnie i dotykowo są tak podobne do Pampersów, że początkowo biorąc je do ręki musiałam sprawdzać po napisie, czy to na pewno Toujours. Są bardzo miękkie (w przeciwieństwie do papierowych, sztywnych pieluch dostępnych w sklepie z owadem), mają elastyczne zapięcia i są cienkie.




A jak z chłonnością zapytacie?
O tym już wkrótce. Przygotowujemy film na ten temat - jeżeli nie chcecie go przegapić, koniecznie obserwujcie nas na facebooku - klik.

Ucieszyłam się także na chusteczki nawilżane. Używaliśmy ich już przy Martynce i od tamtego czasu niewiele się z nimi zmieniło. Nadal są duże, grube, odpowiednio mokre. I jest ich dużo w opakowaniu, a cena bardzo przystępna!




A na koniec zostawiłam nowość. Dla mnie nowość, bo nie wiedziałam że Lidl ma w swej ofercie żywność dla niemowląt pod nazwą Bebiprima. Ale wszystko przez to, że jeszcze Olinka słoiczków nie próbowała i ja się za nimi po prostu w sklepach nie rozglądam.


Z informacji jakie na ten temat znalazłam wynika, że jest to żywność produkowana przez Hipp dla Lidla, więc pod marką własną. Myślę więc, że nie ma nawet co się zastanawiać stojąc przed półką z tymi słoiczkami - na pewno są świetnej jakości!


Składy wyglądają fajnie. Konsystencja z tego co widać przez słoik, jak najbardziej dostosowana do wieku. Poza owocami, które paczucha lidlowa zawierała, Bebiprima to także obiadki.


W ofercie znajdują się również kaszki, w formie proszku do zrobienia z wodą, lub pod postacią słoiczków. My kaszkę już otworzyłyśmy, nie dla Olinki co prawda, tu Martynka została testerką i jak kaszek na co dzień nie je, tak tej trochę zjadła. I ja również nie omieszkałam spróbować - całkiem smaczna jak na dziecięcą kaszkę.



Bebiprima to nowość, mam więc nadzieję że oferta smakowa będzie się rozrastać. Zabrakło mi samej marchewki i samego jabłuszka, byłyby idealne na początek rozszerzania diety. Myślę jednak, że z czasem możemy się spodziewać większej ilości smaków. Osobiście, wyczekując nowości smakowych, będę regularnie na półki z żywnością dla niemowląt w Lidlu zaglądać!

Podsumowując:
Jedzenie - TAK
Chusteczki - TAK
Pieluchy - bardzo duże TAK !!!

Od teraz LIDL to nie tylko bardzo dobrej jakości ubranka dla dzieci, to nie tylko świetne drewniane zabawki, to także niedroga, acz z górnej półki, żywność dla niemowląt, a także rewelacyjne pieluszki!

I jeszcze przypomnę - niebawem film o chłonności pieluch Toujours. Zapraszam więc już teraz na nasz kanał - klik.

0 komentarze:

Prześlij komentarz