15.06.2016

Co ja bez Was robiłam..?

Od 4,5 roku jestem mamą. To niby tak krótko, a jednocześnie kupa czasu. Od 6,5 miesiąca podwójną mamą, więc od rana do wieczora cały dzień wypełniają mi dziewczyny. Jak nie obie naraz, to jedna - w zależności czy Martynka w przedszkolu, czy w domu ale Oli śpi. Czas względnie wolny w ciągu dnia mam tylko wtedy, gdy Oli śpi a Martynka w przedszkolu. Co nie zdarza się ostatnio dość często (dlatego - klik). Nie narzekam, absolutnie nie narzekam bo nie wyobrażam sobie inaczej. Ale zastanawiam się czasem, co robiłam wcześniej...? Jak mijał czas..? Czy to możliwe że w ogóle było jakieś wcześniej...?


Jak to było, gdy ich nie było? Co ja całe dnie wtedy robiłam? Gdzie bywałam, gdy nie pracowałam? Nie pamiętam, kompletnie nie pamiętam... No, wiadomo że coś tam się czytało, w telewizji oglądało, coś gotowało czy dom sprzątało. Ale co się robiło w chwilach zwanych wolnymi, kompletnie nie potrafię sobie przypomnieć. Dlaczego? Czy tak to wszystko działa, że mając dzieci się zapomina że kiedyś było jakieś wolne, by człowiek nie tęsknił do tego? Czy dopiero teraz zaczyna się doceniać te wolne chwile, a wtedy po prostu były, nie tak bardzo istotne, prawie że bez znaczenia, więc nie zapadały w pamięci? Teraz się celebruje niemalże te momenty, planuje skrupulatnie sposób wypoczynku, co się będzie robić przez te dwie godziny gdy dzieci śpią..A kiedyś? Leżało się bez celu przed telewizorem czy jak? ;))

0 komentarze:

Prześlij komentarz