27.07.2016

Osiem miesięcy Oliwii - o jedzeniu, raczkowaniu i ząbkowaniu...

Nie napiszę że to już osiem miesięcy stuknęło, że dlaczego to tak, że ten czas tak zasuwa, że ani się obejrzałam, bo przecież dopiero malutka taka była... No była, była ale co zrobić? Nic zrobić nie mogę. Dlatego czerpię z jej dorastania ile się da, łapię każdą chwilę, noszę, przytulam, łaskoczę póki chce, bo wiem że zaraz będzie z niej duża panna jak z Martynki i zamiast łaskotek i przytulania, będzie wolała bawić się z kuzynkami... No cóż począć - nie zatrzymam czasu.


Ośmiomiesięczna Oliwia nie raczkuje. Ona w ogóle na czworaka nie staje. Ona do perfekcji opanowała siadanie z leżenia na plecach - nawet nie musi się mieć czego złapać, potrafi na pustej podłodze usiąść. I siedząc, wędruje po najbliższym sobie otoczeniu. Przesuwa się od zabawki do zabawki. (Martynka w jej wieku na czterech stawała i z tej pozycji siadała).

Oli turla się w najlepsze i bardzo lubi zabawy na macie. A gdy nie może dosięgnąć jakieś zabawki, przysuwa ją sobie - ciągnąc matę.



Oli uwielbia jedzenie. Najbardziej owoce - te zajada w ilościach hurtowych wprost ze słoiczków. Dużo ich je. Jeden słoik dziennie, plus owoce w kawałkach, plus owoce rosnące na ogródku - tu pół na pół z Martynką. Warzywa też lubi, ale już nie aż tak bardzo - je tylko w kawałkach. Nie chce rozduszonych. No i koniecznie w siateczce - nie wiem dlaczego tak sobie ją upatrzyła, może z przyzwyczajenia? Bo codziennie próbuję jej dać bez siateczki i nie zje, wyrzuci z tacki.. Ale znowu owoce zje jakkolwiek, tylko z warzywami tak ma nietypowo.
Oli je chrupki kukurydziane, choć musi mieć wyjątkowy apetyt aby zjeść a nie wyślinić tylko i wyrzucić. Przekonała się do kaszek - codziennie zajada całkiem sporą porcję na drugie śniadanie. Bardzo lubi także jogurty naturalne, ale czyste bez żadnych dodatków (próbowałam z owocami jej dawać, nie przeszło). No i Oli pije wodę - hektolitry wody niemalże. Żadnych soków. I jestem dumna, bo znów drugą dziewczynę mą przestawiłam z soków na wodę!


Oli nosi ubranka w rozmiarze 80, nie mam pojęcia ile waży i ile mierzy. Ma ogromne zaległości w szczepieniach i ciągle coś wyskakuje, że nie udaje się tego nadrobić..
Jest baaaardzo wesolutkim i rozgadanym bobasem. Wielbi Martynkę ogromnie, ku mej radości ze wzajemnością. Bawią się razem, a ja kocham patrzeć na te ich zabawy: gdy Oli siedzi, Martynka bierze pluszową piłeczkę i siada naprzeciwko niej, woła "Oli łap!" i rzuca, Oli w śmiech, piłeczka się odbija od malutkiej główki i leci gdzieś, Martynka za nią, łapie, podaje Oliwii do rączek mówiąc "super, teraz Ty rzucaj!" i czeka aż rzuci, Oli memła metkę pluszowej piłki, za chwilę puszcza, Martynka bierze i rzuca od Oliwii do siebie, Oli w śmiech, Martynka entuzjastycznie chwali ją za ekstra rzut i sytuacja powtarza się jakieś milion razy... Zabaw w podobnym stylu mają już całkiem sporo.


Słownictwo Oliwki się poszerza, w sumie to nadal najczęściej bababa, błabłabła, mamama, ale czasem mam wrażenie że zaczyna wołać "am" gdy widzi jedzenie, ale może mam tylko takie wrażenie, dalsze obserwacje są potrzebne :) Oli uwielbia klepać rączkami w cokolwiek/kogokolwiek. Nadal wkłada palce w oczy, ciągnie za włosy i nieraz słyszę krzyk przytulającej się do niej Martynki: mama ratuj, złapała mnie za włosy!

Oliwka uwielbia skakać w tygrysie, huśtać się na huśtawce, pluskać się wieczorem w wannie czy też w basenie w ogrodzie. Śpi różnie w ciągu dnia, przeważnie ma trzy krótsze drzemki, ale co 3-4 dni druga drzemka wydłuża się jej do około trzech godzin i wtedy na tym się spanie dzienne kończy. W nocy cud miód i orzeszki, ale chyba nie powinnam chwalić, żeby nie zepsuć tego. No w każdym razie, jak zasypia z reguły w okolicach 19, tak budzi się o 6. W nocy nie pije mleka. Jednak nadal uwielbia zasypiać przytulając się. Był czas, że zasypiała w łóżku, ale to się znów odmieniło. I póki co nie walczę z tym, bo ja też to lubię :)

Oli nie ma jeszcze uzębienia, aczkolwiek z pewnością intensywnie nad nim pracuje :) Lubi masowanie dziąsełek odpowiednią ku temu szczoteczką, lubi czesanie włosków, a najbardziej lubi dopaść szczotkę do włosów i nią masować sobie dziąsełka.

Jest cudowna.

0 komentarze:

Prześlij komentarz