05.07.2016

Plac zabaw w Lasku Marcelińskim

Kiedy jakiś czas temu wybraliśmy się na spacer do poznańskiego Lasku Marcelińskiego i zobaczyliśmy, że zniknął plac zabaw, dopadła nas rozpacz. Tak, rozpacz! Bo poza sznurkową piramidą nic nie zostało, a to był nasz ulubiony plac zabaw z nam najbliższych.. W niemalże środku lasku, więc przybycie na niego połączone było ze spacerem, a tu nagle tuż przed latem zostaliśmy bez placu... I w sumie jakoś przestałyśmy tam bywać. Do czasu, aż pewnego dnia Pani Sąsiadka powiedziała, że zrobili nowy plac. Pognałyśmy jak na skrzydłach!


Kiedyś była tam szarobura konstrukcja z dwoma huśtawkami, zjeżdżalnią większą i mniejszą i mostkiem dzielącym te zjeżdżalnie. Oprócz tego były bujaki, huśtawki-równoważnie i piaskownica. I jeszcze stał taki drewniany samochód nic nie robiący. Teraz jest dużo, dużo fajniej!


Kolorowe konstrukcje zapewniają dużo więcej atrakcji, bo można się wspinać na ściankę, na drabinki, chodzić mostkami, rurami, wchodzić po sznurach mniejszych, większych, zjeżdżać z dwóch zjeżdżalni (plus trzeciej zakręconej przy sznurowej piramidzie), są huśtawki dla większych i mniejszych, bocianie gniazdo, równoważnie i oczywiście bujaków kilka, no jest po prostu ekstra!


Jeżeli mieszkacie w okolicy i jeszcze nie byliście, koniecznie tam zajrzyjcie! My czekamy aż Oli zacznie stabilniej siedzieć, aż przyjdzie wkład dla niej do przyczepki i rozpoczynamy częstsze wycieczki tam :)








0 komentarze:

Prześlij komentarz