31.07.2016

Trudna lekcja historii...

Uczymy się o tym miejscu w szkole. Poznajemy jego historię, dowiadujemy się jak wielki dramat ludzi się tutaj rozgrywał. Jak wielu ludzi tu zginęło bezsensownie... Uczymy się o tym, jednak szkolna nauka to nic w porównaniu do tego, co przeżywa się będąc tam na miejscu. Wiedza z podręcznika jest niczym, gdy stoimy w tych pomieszczeniach, mamy przed sobą łóżka na których więźniowie spali, jesteśmy niejako w środku tamtych wydarzeń... Do Auschwitz powinien udać się każdy, bez wyjątku..


Byliśmy tam nim Tin się pojawiła. Zimą, stąd śnieg na niektórych zdjęciach. Było mgliście, pochmurno, chwilami kropił deszcz. A Auschwitz zrobiło ogromne wrażenie...


Jadąc tam, nie trzeba na dobrą sprawę znać ani odrobinę historii tego miejsca. Wszystko jest opisane na tablicach, które co kawałek znajdziemy. Każdy budynek, każde ruiny, każda rzecz w muzeum. W pomieszczeniach, w których więźniowie mieszkali obejrzymy zdjęcia z czasów, gdy tam jeszcze byli. Trudno się na to patrzy, że w takim miejscu, w takich warunkach, tylu ludzi... Czekających na "wyrok" tu, gdzie teraz stoimy. Bardzo trudno tu być...


Ale warto, bez dwóch zdań warto. I każdy powinien na własne oczy to wszystko zobaczyć, poczuć na własnej skórze klimat który tutaj jest, w ciszy i zadumie zastanowić się nad tym, co się tutaj działo...






Gdy dziewczyny dorosną, zabiorę je tam. Nie mam pojęcia kiedy, zapewne nie prędko, bo teraz i tak nie zrozumieją, a patrząc na te wszystkie fotografie i przedmioty będą pytać, a ja nie chcę im tych smutnych, tragicznych historii opowiadać. Jak dorosną, to wtedy się dowiedzą. Więc pewnie nie wcześniej niż za 10-12 lat, ale wrócimy tam, bez dwóch zdań.



0 komentarze:

Prześlij komentarz