12.08.2016

Moje pierwsze zakupy na Aliexpress

Nastąpił ten dzień. W sumie nie dziś, tylko trzy tygodnie temu - równe trzy tygodnie temu kliknęłam "kup teraz" po raz pierwszy na Aliexpress. Kucyka kupiłam. Tego białego. Lekko z duszą na ramieniu, czy aby na pewno dojdzie, czy nie "utopię" tych 13 złotych, ale to przecież tylko 13 zł, a kto nie ryzykuje ten nie ma... No i kupiłam. I jest!


A ja już wiem, że zakupy na Aliexpress wciągną mnie bez reszty! Bo już zamówiłam kolejne dwie rzeczy, znów kucyki pluszowe do kolekcji, a także coś dla Oliwii. A na wishliście kolejne produkty się znajdują! No mówię Wam, jak dojdzie to pierwsze zamówienie to ma się ochotę na kolejne i kolejne ;))


A tak się bałam tam kupować, oj jak się bałam! W końcu ostatecznie konto założył mi M. i też on pierwszy raz zrobił przelew, bo ja miałam cykora! ;))


Czy było warto?
Jasne, że tak!! Jak widzicie na porównawczych zdjęciach, kucyk niemalże się nie różni od oryginału (tego niebieskiego), poza tym że nie ma maleńkiej papierowej metki na kopytku - jest identyczny! W sumie różni się jedną jakże ważną rzeczą - ceną. 13 złociszy z groszem na Aliexpress płaciłam, a za niebieskiego w Smyku coś około 45 zł. Dla mnie różnica ogromna! W cenie jednego sklepowego kucyka, tutaj mam aż trzy. Dzięki temu Martynka szybko stanie się właścicielką całej kucykowej kolekcji :))


0 komentarze:

Prześlij komentarz