03.08.2016

Oli pełzak!

Patrzę na zdjęcia ze stycznia, lutego i nie chcę uwierzyć, że to tak dawno było. Że tak bardzo nasz Olisiek się zmienił od tego czasu. Nie widzę tego gołym okiem, dla mnie ciągle jest malutką, słodziutką dziewczynką, moją ukochaną, ale patrząc na zdjęcia drastycznie bije po oczach szybkość, z jaką dorasta. Aż nagle, ni stąd ni zowąd kilka dni temu, postanowiła zacząć przemieszczać się w pozycji brzusznej... Jest pełzakiem.


Tydzień temu pisałam, że nie raczkuje tylko siada i przesuwa się na pupie (o tu - klik). Obecnie przestawiła się na pełzanie. Do przodu nie. Jak błyskawica przemieszcza się w tył, w boki, obraca się dookoła własnej osi w zaledwie sekundę. Jest mistrzynią w swej kategorii! ;) Staje na czworaka i kiwa się w przód i w tył. Siada z czworaków (a jeszcze tydzień temu tylko z leżenia na plecach siadała).

I tak się różnią z Martynką. Pamiętam, że Martynka w ogóle na brzuszku nie leżała. Że dopiero w ósmym miesiącu delikatnie się przesuwała w tył i wtedy polubiła pozycję brzuszną. Oliwka już dobre pięć miesięcy obraca się z pleców na brzuch i odwrotnie. Martynka pierwszy raz usiadła gdy opanowała stanie na czworaka, Oli postanowiła z plecków siadać a dopiero później brać się za pozycję czworaczą. Takie podobne pod wieloma względami, a przy tym tak zupełnie inne.

To prawdziwy cud - taki maleńki człowieczek. A obserwowanie jak się rozwija, to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w życiu. Od nieruchomo leżącego okruszka, do żywiołowego maluszka w zaledwie jeden rok..

0 komentarze:

Prześlij komentarz