28.08.2016

Urządzamy sypialnię

Wydawać by się mogło, że dopiero co był remont naszego mieszkanka. Że dopiero co się tu wprowadziliśmy. Ale czas płynie nie wiadomo gdzie, Martynka za chwilę kończy pięć lat, a nasze otoczenie nie wygląda już tak, jak kiedyś. Na ścianach, meblach zdecydowanie widać, że mieszkają tutaj dzieci :) Dlatego coraz częściej chodzi mi po głowie odświeżenie wnętrz.

Jako że jedno pomieszczenie nam opustoszało, gdyż "komputerownia" przeniosła się dwa piętra niżej, cały czas chodzi mi po głowie urządzenie tam sypialni, która miała od dawna być. I już któryś z kolei wieczór siedzę z laptopem i mrożoną herbatą i przeglądam internet w poszukiwaniu inspiracji.

Chciałabym duże łóżko z ogromną ilością poduch. Jakieś stoliczki czy szafki nocne - tu pewnie na ratunek przyjdzie mój ulubiony niebieski sklep. Trzeba się kiedyś wybrać popatrzyć co tam jest ciekawego. I to chyba byłoby na tyle jeśli o sypialnię chodzi. Totalnie minimalistycznie, bo nic więcej tam w sumie nie potrzeba. Może jeszcze ewentualnie jakaś komoda na drobiazgi.. Szafa nie potrzebna, bo w garderobie wszystko się mieści.
Ale czy nie będzie za pusto? Pomieszczenie nie jest duże, ale chciałabym aby miało jakiś "pazur", a nie tylko łóżko, komoda i nic poza tym. Zagracać niepotrzebnie też go nie chcę, dlatego wpadłam na pomysł zrobienia czegoś fajnego na ścianach. I tak myślę, czy fototapeta w sypialni będzie się dobrze prezentować - na jednej ścianie, a resztę pomalować na jakiś jasny kolor, lub też biały.. Chciałabym się budzić w przytulnej pościeli w moim prywatnym, niepowtarzalnym pomieszczeniu. I tak szukając czegoś na prawdę wyjątkowego trafiłam na Pixers Studio. Zaciekawiła mnie możliwość personalizacji fototapety czy obrazu, oczami wyobraźni widzę już na ścianie to, co sobie wymarzyłam.
Ciągle jednak się zastanawiam, czy nie lepiej w salonie w ten sposób ozdobić wnętrze - jak myślicie? Macie jakieś doświadczenia z fototapetą w sypialni?






0 komentarze:

Prześlij komentarz